|

|

Herbata, kawa, ciasteczka, symboliczna lampka
dobrego wina ... a potem słowa. Wiele słów. Przemyślanych, wzniosłych, ważnych, posortowanych dokładnie i z rozmysłem. Poukładanych jak kamienie wzdłuż rwącej rzeki,
tak, by potok naszych myśli ukierunkować zgodnie
z wolą twórcy. Dwudziesty raz z rzędu.
Krakowski Salon Poezji w Andrychowie

Każde spotkanie inne. Każde wyjątkowe. Tak było i tym razem. W progach Miejskiego Domu Kultury gościliśmy Mirosława Bochenka.
Mirosław Bochenek
Kim jest? Z materiałów dostępnych na stronie internetowej Centrum Kultury i Wypoczynku przed spotkaniem mogliśmy dowiedzieć się kilku faktów z jego życia : Poeta, felietonista, autor tekstów piosenek dla Ryszarda Riedla i zespołu DŻEM, duetu UNIVERSE, zespołów MONKEY BUSINESS i EASY RIDER oraz dla wykonawców piosenki literackiej: Piotra Woźniaka, Marcina Lenca i Tomka Lewandowskiego. Opublikował zbiory wierszy: "Zasłonięty obłokiem" (1979), "Msza na Wilczym Groniu" (1985), "Zapach głodu" (1985), "Irma i parę innych mądrych opowieści" (2006), "Podwórko" (2008). Najnowsze książki będzie można nabyć po spotkaniu.
Zanim autor rozpoczął czytać swoje wiersze dowiedziałem się o nim czegoś więcej. Prosto ze źródła.

Jak to się zaczęło? "Ja jestem człowiekiem który ma 48 lat i z przerażeniem uświadomiłem sobie, że w wieku 13 lat, czyli bardzo dawno napisałem pierwszy wiersz. Wierszy wtedy nie lubiłem, wogóle nie lubiłem takich rzeczy jak poetyckość, poezja itd. Natomiast - przyszło to. Od Boga. Prawie każdy z nas otrzymuje takie 5 minut, kiedy zaczyna pisać pamiętnik, wiersz, jakieś opowiadanie, swoje przemyślenia. Natomiast u mnie to zostało. 35 lat właściwie już minęło od pierwszego momentu. Oczywiście to wtedy była grafomania, pierwsze utwory, które wyglądały jak wyglądały. Natomiast dość szybko jakąś taką sprawność otrzymałem w darze. Przecież ja debiutowałem kiedy miałem 15 lat - oficjalnie - czyli w łódzkiej Wiośnie Poetów. To było takie bardzo znamienne
miejsce na mapie ogólnopolskiej poezji. Jeden z poważniejszych, najważniejszych konkursów w Polsce. W almanachu właśnie wiosny Poetów w 1975 roku debiutowałem wierszem. Następnie książką, również dość młodo, bo w Wydawnictwie Śląsk wydałem w 1979 roku debiut. Byłem najmłodszym poetą, który wydał ksiażkę profesjonalną. W PRL-u wtedy jeszcze. Wtedy czekało się na książkę dwa, trzy lata. Ja swoją pierwszą książke napisałem kiedy miałem 16-17 lat. Tak się zaczęło"
Czy mam swoje credo? "Nie mam takiego jednego wersu. Czasem są to dwa, trzy wersy wyrwane z wiersza. Ja wogóle nie pamiętam swoich wierszy, nie znam ich na pamięć. Może dwa, trzy utwory. Pamiętam właśnie te wersy, ale jest ich więcej niż jeden. Jeszcze nie nastąpił we mnie taki czas, bym patrzył na siebie jak na klasyka, czyli - co zostanie, co będzie mądre, co było głupsze. Czasem budzą sie te wersy we mnie, jadąc samochodem, siedząc w towarzystwie, dwa, trzy wersy które napisałem. Wtedy mam potwierdzenie trafności swoich spostrzeżeń"
Które wiersze najlepiej charakteryzują moją twórczość? : "Dwa wiersze - "Msza na Wilczym Groniu" - to jest moja druga książka, i ostatnia - "Podwórko" - zdobywająca bardzo dobre recenzje, nawet wśród kolegów poetów. Nie wydaje książek z wierszy które ostatnio napisałem, czy też z tych, które powstały w najbliższej przeszłości. Książki powstają w ten sposób, że czasem zawierają wiersze sprzed wielu lat i te które uważam, że są już napewno skończone. Ja się złapałem też na tym, że w tym roku dopisam i właściwie stworzyłem wiersz, który zaczął sie pisać w roku 1976. Te same myśli dopiero po trzydziestu latach osiągnęły pełnię. Tak to wygląda w moim przypadku. Teraz jest taka moda, że wszyscy piszą i pokazują to co napisali wczoraj, albo w nocy, albo dwie
godziny temu. Jest to taka ... według mnie - zabawa w poetyckość. Według mnie poezja jest po to, żeby ukazywała, pokazywała, próbowała przynajmniej pokazać to, co jest najgłębsze w człowieku. Dlatego bardzo dużo czasu potrzeba"
Co myślę o blogach? "Jestem konserwatystą. Nie lubię czegoś co jest powierzchowne. Tak naprawdę to mnie interesuje to co jest najwartościowsze w człowieku jako artyście, czyli coś co wymaga przemyślenia, spojrzenia z wielu stron, a nie takiej powierzchchowności - po prostu - o - coś mi się tutaj napisało i ktoś to przeczyta i się albo zaśmieje albo komuś dokopie. To mnie nie interesuje wogóle"
Ulubiony poeta? "Jeśli chodzi o innych poetów jest takich nazwisk kilka. One się zmieniały, ale na niektóre patrzę też innym okiem i z wielkim sentymentem. Wcześniej był to Sergiusz Jesienin, wogóle poezja rosyjska, Emily Dickinson, Josif Brodski. Miałem przyjemność spotkać go osobiście, jeść z nim obiad. Laureat Nagrody Nobla. Wspaniały poeta. Wywarł na mnie ogromne wrażenie. Napewno można to odczuć to do dzisiaj. Takim poetą i wzorem dla mnie był również Konstanty Ildefons Gałczyński oraz Leśmian. Leśmian. Leśmian! "
Tyle dowiedziałem się o bohaterze jubileuszowego XX Salonu Poezji zanim Kierownik Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie - Zbigniew Przybyłowicz oficjalnie rozpoczął spotkanie i powitał przybyłych gości. Były wspomnienia poprzednich edycji Salonu, aktorów i poetów, którzy gościli w progach andrychowskiej filii Krakowskiego Salonu Poezji, który w Krakowie doczekał się już ponad dwustu edycji. Ostatnie 100 opisano w niebieskiej księdze. Wśród setek fotorafii, felietonów, imion i nazwisk poetów, wypowiedzi bywalców, przyjaciół salonu i jego gospodarzy są również informacje o historii powstawania filii KSP w wielu miastach Polski. Wśród nich - opis Salonu Poezji w Andrychowie.

Ciekawostka. Zainspirowany andrychowską edycją Salonu Poezji - Rafał Sawicki postanowił utworzyć kolejną filię KSP w Bielsku-Białej.
Były wśród andrychowskich Salonów Poezji wydarzenia szczególne i niepowtarzalne, jak to, gdy przy oryginalnych meblach Emila Zegadłowicza, przy jego biurku, w towarzystwie córki i wnuczki piewcy Beskidów - Jan Peszek recytował jego wiersze. Było też multimedialne spotkanie z Michałem Zabłockim, było pamiętne spotkanie, a właściwie jedno i ćwierć spotkania z Andrzejem Grabowskim. To Andrychów.
A Kraków? Fragmenty niebieskiej księgi. Tyle wielkich nazwisk, aktorów, poetów, przyjaciół Salonu, tyle wspaniałych felietonów Pawła Głowackiego. Skąd to wiem? Na spotkaniu można było obejrzeć prawdopodobnie jeden z dwóch egzemplarzy tej księgi, które znajdują się w Andrychowie. Ja, patrzę sobie natomiast w tej chwili na ten drugi, który otrzymałem wraz ze Zbigniewem Przybyłowiczem od Anny Dymnej.
Na spotkaniach KSP w Andrychowie gościli nie tylko aktorzy czytający wiersze poetów. Byli też sami poeci. Do wierszy niektórych z nich napisano muzykę. Pamiętamy, bo jak tego nie pamiętać - występ Jarosława Jara Chojnackiego śpiewającego na koncertach Piosturu poezję Krzysztofa Cezarego Buszmana ... który również był gościem KSP w Andrychowie.

Także do tekstów Mirosława Bochenka powstawała i powstaje muzyka, zamieniając słowa jego wierszy w piękne i pełne poezji piosenki.

"Jestem zaszczycony, że dane mi jest być gościem jubileuszowego XX KSP w Andrychowie. Cieszę się, że mogę powiedzieć coś więcej o sobie, że Bochenek z Bielska coś jeszcze potrafi oprócz pisania piosenek"
Poeta zabrał nas na swoją wędrówkę prosto z "Podwórka", które jak twierdzi powinno być rozumiane w szerszym sensie. Nasze małe podwórko z dzieciństwa, Polska, nasza mała ojczyzna - to przecież również są "podwórka
Podwórko z dzieciństwa, miejsce tuż za oknem. Ameryki odległe i bliskie. Jak Muncuł w Beskidach, miejsca jeszcze samemu nie odkryte ...
... W moich stronach grapy i świerki
i omszałych kapliczek garstka
Matka Boska stoi przy perci
krople deszczu pije z naparstka ...
... Chłopak o końskiej szczęce
i koń o ludzkiej twarzy
od świtu wędrują percią
pod uświęcony ołtarzyk ...

Z miłości jest nadzieja, że powróci wiara w to coś odepchnięte kiedyś ...
Na spotkaniu słuchaliśmy piosenek napisanych do tekstów Mirosława Bochenka. Piosenki śpiewane przez Piotra Woźniaka Juniora - syna Tadeusza, niektórym znanego z bardzo ciepłej "Poziomki" granej nie raz nie dwa na gitarze ...
Wspomnienia miłości, która pozostawia niezatarte wspomnienia, pamięć o Agnieszce z którą grał w szachy, wspomnienia kobiet jego życia, ulubione swoje własne piosenki, wśród których są też i te śpiewane przez Tomasza Lewandowskiego - jednego z mistrzów piosenki poetyckiej i literackiej, wspomnienia młodych lat, zakazane dzielnice będące oazą wspomnień, beztroski, wolności, czasów po których już nigdy nie było lepiej, król cygański w amerykańskim samochodzie, cyganka Lena, gwiazdy spadające w sierpień, pierwsze dżinsy, pierwsze miłości.
Jak potoczyłoby sie nasze życie gdybyśmy kiedyś poszli inną drogą ...

Przemyślenia widziane z perspektywy życia. Ciągłe jeszcze jest w każdym z nas ta nadzieja ... może się uda,
... może mi się uda,
nim zapalą znicze,
całe zło o sobie przed sobą wykrzyczeć ...
... bicie głową w mur wyszło z mody
targanie włosów grozi łysiną
człowiek nie jest już taki młody
by wszystkie zasadzki ominął ...
... i miłość. Jedna historia o wielu rozdziałach - kobietach jego życia. Co teraz z nimi się dzieje. Po każdej, oprócz wspomnień coś przecież jeszcze w nas zostało
... Dziękuję za to, bo wiem co roztrwoniłem ...
... tylko ten kto nie kochał nie wie ile kosztuje miłość ...
Trzeba żyć dalej ... mimo, że :
Na końcu spraw zwykle zostajemy sami
Przy końcu spraw czas jest raczej szary, zamglony
bez smaku, zapachu, jak cos w rodzaju mebli, których masz już dość
Jak zauważył sam poeta - zrobiło sie poważnie ...
Antidotum na smutek miał być wiersz z cyklu "Podwórko", w którym Babcia Hela rozmawia z mężem, gotując mu kolejną zupę ... mimo, że od roku już męża nie ma na tym świecie ... a wciąż czują swoją obecność. I on. I ona.
Na zakończenie - wiersz pełen nadziei i radości z tego co się ma. Pochwała życia, radość istnienia ...
... Trzeba się cieszyć, że wciąż masz siebie na własność
choć ciało troche niezgrabne z duszą nieco przyciasną ...
Spotkanie zakończył nieśmiertelny Rysiek Riedel z zespołem Dżem :
Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak.
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak.
Nie słuchałem nigdy ojca,
Choć przestrzegał: "Zgnoją Cię!"
Z naiwności w oczach chłopca
Dziś już wielu śmieje się.
Ale jedno wiem po latach.
Prawdę musisz znać i Ty:
Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy
Nie zestarzał się. Ani o chwilę. Czas w miejscu stoi. Tylko my jakby trochę starsi ... ale ... to tylko ciało.

Potem były jeszcze rozmowy z publicznością. O tym, że : z poezji trudno jest wyżyć ... że część duszy została w Dalmacji ... o istocie szczerej rozmowy, bo przecież po co rozmawiać o czymś gdy jedna osoba okłamuje drugą, mimo, że jedna i druga wie co robi ... to jest okropna sprawa, gdy dwoje ludzi udaje że żyje ... Spotykam się z ludźmi, którzy potrafią to życie które nam dano wykorzystać, aby się cieszyć, choćby tą rozmową z drugim człowiekiem i tym, że ta druga osoba pokaże kawałek siebie, powie coś ważnego ... Parę razy w życiu miałem takie historie, że osoby wcale nie dla mnie najbliższe, ale jakoś gdzieś tam przemykaliśmy obok siebie i to one mówiły mi czasem zdania, które do dzisiaj we mnie zostały i pokierowały mną w pewnym momencie ... Życie człowieka najcześciej - nie jest
prosta ścieżką ... dążenie jest najważniejsze ... docenić to słowo pisane, a zwłaszcze poezję, żeby prawda zaczęła krążyć między nami
W świecie opanowanym przez sprzedaż, marketing, handel - słowa tracą na wartości. Dobrze jest raz za czas spotkać kogoś, kto mówi nam prawdę. Mówi nam o tym, o czym przecież w głębi duszy sami dobrze wiemy. Tylko w blasku dnia gdzieś te jasne prawdy zanikają.

Myślę, że nie zawiodłem. Trochę duszy pokazałem. Ja jestem uczciwy w tym, co robię.

To prawda. Nie zawiódł. Pokazał swoją duszę.
No i jak tu nie przychodzić na kolejne spotkania do Krakowskiego Salonu Poezji w Andrychowie? A następne, niestety ... dopiero w przyszłym roku ...
Zapraszamy!
Jarosław Skupień
|