Zapraszamy
Wszystkich

 Krakowski Salon Poezji
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 

 

... A kto się w drodze drogą znużył
i po horyzont nie gnał dalej
ten nie był warty tej podróży
i tak naprawdę nie żył wcale ...

Wino, kwiaty, kawa, herbata i ... magia. No właśnie. Magia. Coś co krąży gdzieś w powietrzu między ludźmi, którzy przychodzą na wspólne spotkania nie tylko po to aby oglądać, podziwiać, brać udział - ale po to by w zaciszu swojego umysłu chłonąć namiastkę tych uczuć jakie towarzyszyły poetom w czasie gdy tworzyli poezję.

Tak sobie myślę (może ktoś powie -  przesadzasz) że są takie wiersze które mają swoją własną duszę, żyją swoim własnym życiem, są sumą marzeń, myśli i uczuć poety, osób dla których wiersz był napisany, recytatora, odbiorców. Dusze te pojawiają się, krażą w powietrzu i próbują docierać do naszych jaźni zanim przestrzeń sal wypełnią czytane słowa. Pojawienie się ich w powietrzu, świadomość tego, że już są, czekają - po prostu się czuje.

Dusze wierszy bohatera wieczoru - Krzysztofa Cezarego Buszmana - u nas w Andrychowie krążą już od wielu lat.

Pierwsze zetknięcie Andrychowian z poezją Krzysztofa miało miejsce ponad dziesięć lat temu - podczas występu Jarosława Chojnackiego na Piosturze w 1997 roku. O fakcie tym przypomniał Dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie - Zbigniew Przybyłowicz, który wraz z Magdaleną Ficek powitał wśród nas - autora słów wielu pieśni śpiewanych przez Jara. Jak ten czas szybko biegnie. Wydaje się, że było to wczoraj, a tu już na "liczniku" KSP w Andrychowie wyskoczyła liczba 15.

Pamiętamy dobrze jak śpiewając "Noemi" Jarosław Jar Chojnacki wyśpiewał pierwszą nagrodę Piosturu.  Pamiętamy tym bardziej, że na ostatnim Piosturze gościliśmy Jara ponownie słuchając pięknych i przejmujących swoją treścią słów poezji które wyśpiewał nam ten  "mistrz nastroju"

Noemi ... Nie jest prawdą że umarli umierają
Choć nad materią dogasa ogarek
To Bóg ze skrzynek pocztówki wybiera
By sprawdzić naszą wypłowiałą wiarę ...

Pisząc fotoreportaż z występu Jarosława Chojnackiego na ostatnim Piosturze - napisałem : Jarosław Chojnacki, należy do grona tych interpretatorów piosenki poetyckiej, którzy swoimi koncertami na długo wbijają się w pamięć słuchaczy.

Nie sposób jest określić jak bardzo ten koncert przypadł do gustu jego słuchaczom. W powietrzu aż iskrzyło, jakby wszystkie dusze czytanych w tym miejscu wierszy wyszły z zakamarków MDK by przykucnąć na chwilkę, posłuchać i spotkać się z duszą autora tekstu, artysty i słuchaczy.

Wróćmy jednak do Salonu Poezji :) Autor "Przewodnika po chmurach" nie spodziewał się chyba aż takiego zainteresowania andrychowskiej publiczności. Nie każdemu poecie dana jest przecież radość dzielenia się swoimi przemyśleniami z "pełną salą". Noblista - Czesław Miłosz (jak zauważył Poeta) na tydzień przed ogłoszeniem wyników - miał na swoim wieczorku poetyckim w USA - 13 osób. Jaka to zawiłość losu, jaka przewrotność.

Do Andrychowa Krzysztof Cezary Buszman przywiózł 3 tomiki wierszy napisane w różnych okresach swego życia - wiersze do pierwszego z nich pomagała mu wybierać Agnieszka Osiecka. Jak żartobliwie określił Poeta - jest w nich - Buszman zbuntowany. Kolejny tomik wierszy - Wiersze zawieruszone - Przewodnik po chmurach - to Krzysztof Buszman który wyszedł od fryzjera. Ostatni - to Buszman który tak dużo myśli o sprawach egzystencjalnych, że ... nie ma czasu pójść do fryzjera :)

Historia każdego człowieka zaczyna się tak naprawdę w momencie gdy po raz pierwszy doświadczamy uczuć. Oddziaływują one na nas przez naszych rodziców, przyjaciół, nasze wielkie spełnione i niespełnione uczucia wobec innych. Gdzieś w tym wszystkim, czy chcemy czy nie wysuwają się prędzej czy później na pierwszy plan nasze relacje ze Stwórcą, nasza niemoc, bunt, akceptacja, odrzucenie, radość, nienawiść, miłość - uczucia tak skrajne, że czasem jedno słowo, jeden dźwięk może wywołać ich jasny lub ciemny odpowiednik.

... wiem że ciężko Tobie ze mna było nieraz
gdy języki wyprzedzały serc zawiłość
lecz prawdziwa miłość nigdy nie umiera
jeśli umrze to nie była żadna miłość ...

DZIŚ NIE MUSZĘ JUŻ BYĆ ...

... Dziś nie muszę już być skoro jestem
A tak żyje się mądrzej i prościej
Więc na cudzą nie wkradam się przestrzeń
Choć by była otwarta na oścież ...

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚ  wiersz zadedykowany żonie Basi

... Patrzeć nie znaczy widzieć
Widzieć nie znaczy dostrzec
Że w życiu o to idzie
By było jak najprostsze ...

DLA CLAUDII  wiersz zadedykowany córce

... Przepraszam za to, że małym sprawom
Nadałem dużych znaczeń niemądrze
Bo skądże siedząc nad zimną kawą
Przyszło do głowy mi żeby zmądrzeć? ...

BO MY LUBIMY .

W słowach na pozór tych niewinnych
Wciąż ze zdziwieniem odkrywamy
Że to co mówi się o innych
Najwięcej mówi o nas samych.

Ballada o przegranych na własne życzenie

Już nic się nie zdarzy
Bo nikt nas nie lubi
Jesteśmy za starzy
Jesteśmy za grubi

Życie nam szkodzi
Więc po co się trudzić
Jesteśmy zbyt młodzi
Jesteśmy zbyt chudzi ...

... Bo skąd mogli wiedzieć
Ci ludzie bez cienia
Że zbrodnią największą
Jest zabić marzenia.

Zabijanie czasu

Potrafimy czas zabijać
W sposób wieloraki
Jak nie w taki - no to w inny
Jak nie w inny - w taki.

Potrafimy czas zabijać
Wręcz nieprzyzwoicie
Jakby można było później
Kupić nowe życie.

NAJWCZEŚNIEJ PÓŹNIEJ

... Gdy napatoczy się przed oczy
Lustro co wzgardzi twym odbiciem
Ty się pudrować nie zaczynaj
Lecz sobie rękę podaj z życiem ...

... A kiedy raz się już odważysz
Na prawdę co stroniłeś od niej
To wszystkich pozbądź się bagaży
Bo tak się idzie najwygodniej ...

... wybaw nas panie od nas samych skoro nie umie tego życie ...

... Dałeś panie ludziom rozum
ale co im po nim
zamiast łąki chwalić świtem
każdy za czymś goni ...

... Jest w nas przecież ta nadzieja
zagubiona w lustrze
przed spojrzeniem w jej źrenice
nie sposób się ustrzec ...

... Przecież jest w nas taka miłość
można nią obdzielić
wszystkich którzy tam w zaświatach
o niej nie słyszeli ...

Powyżej przytoczyłem tylko fragmenty wierszy czytanych w Andrychowie. Gorąco zapraszam wszystkich do lektury ich pełnych wersji na stronie internetowej poety - www.buszman.com

I ... kolejne spotkanie za nami.

Na spotkaniu obecna była żona poety - Pani Barbara ...

Po spotkaniu był oczywiście czas na dedykacje i autografy ...

Kolejny raz gościliśmy w Andrychowie poetę, artystę, człowieka, który podzielił się z nami swoją własną wizją świata.

My, cieleśni i duchowi, rozdzieleni pomiędzy żądze ciała i pragnienia duszy, szukamy na tym świecie odpowiedzi która do tego świata nie należy. Szukamy swojej drugiej połowy. Nie jest to wbrew pozorom inny człowiek, w innym człowieku raczej nie znajdziemy swojego dopełnienia.

Nasze drugie "ja" jest w nas. Jest ono gdzieś, gdzie umysł nie sięga, gdzieś w zakamarkach naszej pamięci. Ocieramy się wciąż o prawdę i trwamy ... nie wierząc że zdołamy już tu i teraz zrozumieć istotę naszego powołania ...

My. Ludzie.

My, istoty stworzone przed wiekami na wzór Istoty Doskonałej, zagubiliśmy gdzieś w sobie pamięć Raju przytłoczeni codziennością.

Rozdwojone ... trwają nasze ciała i dusze, które tak blisko siebie, a tak daleko ...

 

 

 


Jarosław Skupień

 

 

Organizatorzy Salonu składają szczególne podziękowania dla firmy Mediapress Studio Reklamy za pomoc w organizacji spotkania.

 

(c) wins