Zapraszamy
Wszystkich

 Phantomysteria
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 


 

"Phantomysteria" na ulicy. A raczej na Placu Mickiewicza.

To, co pogoda odebrała nam 3. czerwca, wydarzyło się dokładnie dwa tygodnie później.

W sobotę do Andrychowa zawitali aktorzy Teatru Novogo Fronta. Przywieźli do nas spektakl plenerowy PHANTOMYSTERIA.

Zanim opowiem o przedstawieniu, kilka zdań o teatrze.

Teatr Novogo Fronta powstał w 1993 roku w St. Petersburgu w Rosji. W rok później przeniósł się do Pragi, gdzie ma swą siedzibę po dziś dzień. Grupa gra nie tylko na ulicach, ale i salach teatralnych, halach i różnych dziwnych pomieszczeniach. Krytycy teatralni często opisują pracę zespołu jako "gorzki groteskowy taniec".

Wróćmy do soboty.

Swoją pracę aktorzy teatru zaczęli kilkanaście godzin przed spektaklem.

W przygotowaniu widowiska pomagali im pracownicy Centrum Kultury i Wypoczynku, którzy…

…odegrali ważną rolę także podczas samego przedstawienia.

Na godzinę przed spektaklem pojawili się nieodzowni w takich sytuacjach strażacy.

Przyjechał także nieodzowny podczas tego konkretnego przedstawienia rekwizyt.

Są i pierwsi widzowie. Ci mali…

… i ci więksi.

Jeszcze tylko ostatnie przygotowania…

… na które chyba tylko strażacy patrzyli w spokoju

…i możemy zaczynać.


Jak można wyczytać w informatorach i na stronach internetowych Phantomysteria to spektakl, który jest alegorią apokaliptycznej katastrofy będącej konsekwencją odkrywania drogi do spełniania wszystkich życzeń i marzeń. Świat uległ zniszczeniu, ponieważ wszystko uległo zmianom. Zostały wprowadzone nowe reguły i prawa. Ci, którzy przeżyli, utracili swą pamięć, paradoksalnie tylko zniszczone rośliny żyją tak jak w mitycznym raju.


Jak było - zapraszamy do obejrzenia naszego fotoreportażu.

Panie, Panowie - PHANTOMYSTERIA…


Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi. A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha! A gdy tak się stało, Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak. Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre...

Biblię cytujemy nie bez przyczyny. Cytowali ją także aktorzy podczas spektaklu.

Dlaczego?

Bo Phantomysteria to sztuka o tym, jak człowiek niszczy to, co stworzył Bóg. To, co było dobre ...

Dla nas to widowisko to w dużej mierze opowieść o zagubieniu, pustce, samotności a w końcu śmierci. Odpowiedzią na zło mogą być bliskość i czułość.

W spektaklu dobro nie zwycięża.

A jak jest w naszym życiu?

Anna Szlagor
 

(c) wins