Zapraszamy
Wszystkich

 Koncert muzyki filmowej
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 

 

Po sobotniej projekcji filmów K. Kieślowskiego : "Podwójne życie Weroniki” oraz części trylogi „Trzy kolory” - Niebieski - w niedzielne popołudnie sala Miejskiego Domu Kultury wypełniła się wielbicielami muzyki filmowej z "najwyższych półek".

Okazja była nie lada - do Andrychowa zawitali Elżbieta Towarnicka, sopran,  obdarzona przepięknym, ciepłym a jednocześnie przejmującym w swoim brzmieniu głosem oraz Konrad Mastyło organista oraz pianista, współpracujący z takimi sławami polskiej muzyki jak Marek Grechuta, Zbigniew Konieczny oraz Jan Kanty Pawluśkiewicz.

Niezwykły i niezapomniany wieczór rozpoczął się tematem z filmu "Lista Schindlera" skomponowanym przez Johna Williamsa, najbardziej obecnie znanego i bez wątpienia jednego z najpopularniejszych współczesnych amerykańskich kompozytorów. Williams napisał muzykę  do prawie 100 produkcji filmowych. Za swoją twórczość otrzymał 39 nominacji do Oscara, 5 Oscarów, 18 nagród Grammy, nagrody Bryrtyjskiej Akademii Filmowej, trzy Złote Globy - to budzi szacunek.

Elżbieta Towarnicka i Konrad Mastyło nagrywali razem muzykę skomponowaną przez Zbigniewa Preisnera do filmów Kieślowskiego - "Dekalog”, "Podwójne życie Weroniki”, "Trzy kolory”

O muzyce filmowej, jej kompozytorach i artystach występujących tego wieczoru w Andrychowie opowiadał Grzegorz Juras.

Konrad Mastyło (członek zespołu "Anawa") od lat związany jest z krakowską "Piwnicą Pod Baranami" ...

... Pani Elżbieta także.

ELŻBIETA TOWARNICKA. O artystce możemy przeczytać :

" W roku 1978 ukończyła studia wokalne w Akademii Muzycznej w Krakowie. Współpracowała z Operą Krakowską kreując główne partie sopranowe w takich spektaklach jak: "Cyganeria", "Tosca", "Poławiacze pereł", "Traviata", "Rigoletto", "Wolny strzelec", "Król Roger", "Dydona i Eneasz", "Orfeusz i Eurydyka". Brała udział w czołowych festiwalach muzycznych w kraju i za granicą. Występowała i stale występuje w Niemczech, we Włoszech, Francji, Rosji, Litwie, Ukrainie, Argentynie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Szwecji i Belgii. Brała udział w Festiwalu Muzyki Filmowej kompozytora Zbigniewa Preisnera na Akropolu w Grecji oraz w kopalni soli w Wieliczce. Dokonała licznych nagrań muzyki do filmów Krzysztofa Kieślowskiego: "Trzy kolory", "Dekalog", "Podwójne życie Weroniki" i innych. Elżbieta Towarnicka współpracuje ze wszystkimi filharmoniami w Polsce. Ze szczególnym upodobaniem wykonuje muzykę oratoryjno-kantatową. Dokonała licznych nagrań dla Polskiego Radia w Krakowie i Warszawie, oraz wiele nagrań płytowych. W 1998 roku wystąpiła w Teatrze Narodowym w "Requiem dla mojego przyjaciela" zadedykowanym przez Zbigniewa Preisnera zmarłemu w 1996 r. Krzysztofowi Kieślowskiemu."

Tego wieczoru w Andrychowie usłyszeliśmy utwory takich kompozytorów jak Zbigniew Preisner, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Witold Lutosławski. Mieliśmy też przyjemność wysłuchania Ave Maria w wersji Johana Sebastiana Bacha / Charlesa Gounoda oraz w wersji Franza Schuberta ( który napisał muzykę do Ave Maria na 3 lata przed śmiercią - zmarł mając zaledwie 31 lat)

Każdy z utworów zaprezentowanych tego popołudnia w Andrychowie kończył się prawdziwą burzą oklasków! Trzy psalmy z Nieszporów Ludźmierskich oraz Mała Wilma - Jana Kantego Pawluśkiewicza - kompozytora muzyki teatralnej, filmowej i kabaretowej, "Lacrimosa" Lutosławskiego "Pieśń na Zjednoczenie Europy" Preisnera - każde z wykonań jedyne w swoim rodzaju, niepowtarzalne i zatrważająco ludzkie ...

Trudno wyobrazić sobie filmy Kieślowskiego bez tej przepięknej warstwy muzyki skomponowanej przez Zbigniewa Preisnera.

Co ważne, muzyka ta powstawała w czasie gdy amerykańskie filmy akcji, przebojem wdzierały się z miejskich bazarów poprzez pirackie wersje kaset video. Jakie to szczęście, że nie wszyscy poddali się trendom "mieć" zamiast "być".

Preisnerowi największą sławę przyniosła praca przy filmach Kieślowskiego i Agnieszki Holland. Po śmierci Kieślowskiego napisał "Requiem dla mojego przyjaciela" poświęconego pamięci Krzysztofa Kieślowskiego. Po raz pierwszy utwór został wykonany 1 października 1998 r. w Warszawie. Następnego dnia ukazał się płyta, która rozeszła się w rekordowym tempie.

Muzyka Preisnera jest dla mnie osobiście muzyką z pogranicza jawy i snu. Jest ponadczasowa, jak coś co istnieje w przestrzeni od wieków. Ktoś co jakiś czas próbuje uchwycić mały fragment tego odwiecznego śpiewu wszechświata. Nie jest to muzyka niebiańska, rajska, spokojna, nie jest też pełna trwogi beznadziei i ciemnej otchłani. Jest muzyką oczyszczenia, sprawiającą, że nasze umysły próbując się z nią zsynchronizować - odczuwają niepokój ale i światełko nadziei, odczuwają żal przemijania, ale i niewysłowione piękno trwania.

Wielkie brawa ! Doskonałość brzmienia! Mistrzostwo klimatu.

Kwiaty wręczano artystom podczas ...

... długich owacji na stojąco!

Tego po prostu nie da się opisać słowami.

Szkoda, że po "Trzech Kolorach" - Kieślowski "wysiadł z pociągu którym jechał", był zmęczony, i postanowił odpocząć. Po rocznej przerwie obrazy i dźwięki docierające zapewne nadal do jego podświadomości nie dały mu spokoju. Zaczął ponownie tęsknić za tym by je zapisać. Pogłębiające się problemy ze zdrowiem przy jednoczesnym pragnieniu pozostawienia kolejnych wizji i kolejnej trylogii - Nieba, Piekła i Czyśćca - zakończyła ... śmierć. Niewielu ludzi potrafi tak jak On zapisywać krążące we wszechświecie marzenia, lęki, obawy, rozterki życia i przelewać to wszystko w obraz.

Ciemność, kilka zapalonych świec, wirtuozeria akompaniamentu, nienaganny, ciepły a jednocześnie przejmujący swoim brzmieniem głos Pani Elżbiety i ... wyobraźnia, która zamieniła salę MDK - w ciemności wszechświata, świece - w gwiazdy na nieboskłonie, akompaniament - w brzmienie wirującej przestrzeni i śpiew artystki - w głos Anioła, który wzywa do opamiętania, błagając krnąbrnego człowieka o zrozumienie sensu naszego istnienia we wszechświecie.

Po raz kolejny dane nam było zbliżyć się pod niepozornym dachem Miejskiego Domu Kultury w małym miasteczku na południu Polski - do absolutu.

Jarosław Skupień

(c) wins