"Opowieść o niebieskim baloniku i czerwonym wężu"
Teatru Ruchu "Forma" z Inwałdu
Zanim scena Wiejskiego Domu Kultury w Inwałdzie zamieniła się w salę taneczną - swój kolejny, czwarty z kolei spektakl zaprezentował zgromadzonej licznie publiczności Teatr Ruchu "Forma" z Inwałdu.
Po raz kolejny spektakl w wykonaniu "Formy" odniósł zwyciestwo na wadowickim Powiatowym Przeglądzie Zespołów Artystycznych.
Teatr Ruchu "Forma" działający przy Wiejskim Domu Kultury w Inwałdzie zbiera laury nie tylko w powiecie wadowickim. To również laureat i stypendysta konkursu teatralnego organizowanego przez TVP.
Spektakl ten, zapewne nie byłby tak barwny gdyby nie stroje, które wyszły spod igły Doroty Skowron oraz wielki czerwony wąż, którego uszyła Jolanta Góra. Reżyseria, scenografia i choreografia - należała oczywiście do Anety Stuglik. Prace nad spektaklem trwały od października ubiegłego roku.
Tak więc - pół roku pracy, wspólnych ćwiczeń i szlifowania gry aktorskiej trzeba było, by sala wypełniona po brzegi zamilkła i podziwiała występy swoich młodszych koleżanek.
Wyobraźnia! To wielki dar jaki mamy my - ludzie. Obserwowałem kątem oka publiczność, która z zapartym tchem śledziła przebieg spektaklu.
Któż z nas nie zna baśni o Królowej Śniegu? Właśnie ta piękna bajka Andersena była kanwą scenariusza spektaklu. Oglądaliśmy więc Gerdę i Kaja i złą królową pod postacią wielkiego czerwonego węża ...
... Królowa Śniegu porwała Kaja do swojego królestwa ...
... serce i oko małego Kaja ranią odłamki zwierciadła ...
... serce zamienia się w sopel lodu ...
Gerda nie może uwierzyć w śmierć przyjaciela, wyrusza na poszukiwanie Kaja ...
Znajduje go podczas układania łamigłówki ...
... układania słowa - klucza - które jest rozwiązaniem zagadki,
... wciąż jednak brakuje mu ostatecznego rozwiązania ...
... Gerda odnalazła ostatni kawałek i wszystko okazało się nagle jasne i proste ! ...
... rozwiązaniem jest serce. Wielkie serce jakie trzeba mieć dla innych, aby roztopić okruszynkę lodu z czarciego zwierciadła, która przed wiekami trafiła nie tylko do serca Kaja.
Wielkie serce trzeba mieć również, aby trafić do tych małych dzieciaków i zaszczepić im miłość do teatru, do wspólnej pracy, ruchu, do pobudzenia w nich inicjatywy ... i wywołania na twarzy uśmiechu! Uśmiechu radości i zadowolenia, tego wszystkiego co niesie im wspólna zabawa w teatr. To z pewnością dla nich wielkie przeżycie. Gorące brawa od rówieśników po zakończeniu spektaklu - poczucie, że praca i uczucia jakie wylewają ze sceny na publiczność - przynoszą rezultat.
Może Ci młodzi aktorzy tak do końca tego jeszcze nie rozumieją, gdyż uczucia te są dla nich jak archetypy, które głęboko schowane w baśniach oddziaływują poprzez podświadomość na nasze dalsze życie - czyniąc je o wiele bogatszym i piękniejszym, bo opartym nie tylko na "mieć" ale przede wszystkim na "być"!
Wielkie Brawa "Formo"
Wielkie Brawa Pani Jolu i Doroto!
Wielkie Brawa Pani Aneto! ...
... i wielkie brawa wszystkim tym, którzy widzą potrzebę pracy twórczej z dziećmi. To właśnie dzięki nim świat mimo swojej kruchości wydaje się taki piękny!
Jarosław Skupień