Zapraszamy
Wszystkich

 Koncert harfowy
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 


 

W niedzielę 14 sierpnia odbył się kolejny - drugi - z koncertów poświęconych pamięci Jana Pawła II.

Pewnie wiecie - ale przypomnę, że koncerty zorganizowały :

  • Andrychowskie Parafie (Św. Macieja oraz Św. Stanisława BiM)
  • Ośrodek Wspierania Rodziny
  • Bank Spółdzielczy 
  • Centrum Kultury i Wypoczynku

pod Patronatem Burmistrza Andrychowa.

Wypełnioną jak zwykle podczas koncertów sierpniowych salę MDK - jak zwykle powitała kierownik MDK Marianna Żmija.

Harfa - to instrument szczególny, więc i wieczór spędzony przy słuchaniu muzyki harfiarek i harfistek nie mógł być zwyczajny. Od razu ciekawostka gramatyczna - "harfiarka" - tak nazywamy kogoś grającego na harfie celtyckiej, grającą na harfie koncertowej nazywamy natomiast "harfistką".

Podczas koncertu mieliśmy przyjemność nie tylko słuchać pięknej muzyki, lecz także dowiedzieć się prawie wszystkiego o harfie - począwszy od jej budowy i zasady wydobywania dźwięku aż po rodzaje harf oraz jej historię.

Już nie raz zastanawiałem sie czy nie przesadzam z zachwalaniem imprez w andrychowskim MDK. Nic na to nie poradzę - Ci którzy przyszli - stwierdzili krótko - to był naprawdę inspirujący wieczór. Ale czy mogło być inaczej skoro do naszego miasta przyjeżdżają artyści z "najwyższej półki"? Grająca na harfie i prowadząca koncert Ewa Jaślar-Walicka to nietuzinkowa postać polskiej sceny muzycznej.

W r. 1970 była współzałożycielką zespołu czterech harf "The New York Harp Ensemble", z którym podróżowała przez siedemnaście lat, występując w sześćdziesięciu pięciu krajach obu Ameryk, Europy, Azji i Afryki. Oprócz grania partii pierwszej harfy prowadziła konferansjerkę w różnych językach. Grała w Białym Domu w Waszyngtonie dla trzech prezydentów J. Cartera, R. Reagana i G. Busha oraz w Watykanie dla papieża Jana Pawła II. Zrealizowała wiele programów radiowych i telewizyjnych oraz nagrała 20 płyt LP i CD. Występowała takie w "The New York Harp Duo" i w "The Slavic Arts Ensemble".

Pewnie teraz wielu z Was zrozumiało skąd wzięła się niezwykła lekkość w prowadzeniu koncertu i delikatny amerykański akcent wyczuwalny w głosie artystki-nauczyciela.

Z biuletynu (Nr 2 wydanego w grudniu 2004) Polskiego Towarzystwa Harfowego w Cieszynie dowiadujemy się więcej ciekawych szczegółów z jej kariery muzycznej. Edukację muzyczną rozpoczęła w wieku sześciu lat. Czy tak wtedy wyglądała :) ? Nie wiem :) Ale myślę że harfa na której grała była ciut mniejsza :)

W 1964 r. ukończyła Szkołę Muzyczną stopnia Podstawowego i Licealnego w Bytomiu, a w r. 1968 Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną w Warszawie. Rok później wyjechała na międzynarodowy konkurs harfowy do Hartford w stanie Connecticut w USA, w wyniku którego otrzymała roczne stypendium na Uniwersytecie w Hartford. W r. 1972 na ogólnoamerykańskim konkursie harfowym w San Diego (Kalifornia) uzyskała II nagrodę. Na Uniwersytecie Nowojorskim ukończyła studia magisterskie i doktoranckie. W r. 1978 wystąpiła z recitalem solowym w sławnym Carnegie Hall w Nowym Jorku.

Jesienią 1991 r. wróciła do Europy. W latach 1993-95 grała pierwszą harfę w czeskiej "Opera Praha" występując także z koncertami solowymi w stolicy Czech i w Polsce. W Metz (Francja) wystąpiła z filharmonią ołomuniecką "Moravska filharmonie" pod dyrekcją Yehudy Menuhina. We wrześniu r. 2000 odbyła solowe tourne koncertowe po Włoszech. Od momentu osiedlenia się w Cieszynie występuje jako solistka z wieloma orkiestrami m.in. "Amadeus" Agnieszki Duczmal, filharmoniami wrocławską, bydgoską, częstochowską. Gra także w duecie z fletem lub sopranem. Daje recitale solowe łączone często z opowiadaniem o repertuarze harfowym, sławnych harfistach-wirtuozach a także o historii i budowie tego instrumentu. Od sześciu lat uczy gry na harfie, zaś w r. 2001 otworzyła klasę harfy w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej w Bielsku-Białej. W r. 2003 współzałożyła Polskie Towarzystwo Harfowe z siedzibą
w Cieszynie a rok później została jego prezesem.

Pewnie coś pokręce :) - ale z informacji podanych przez Panią Ewę udało mi się dla Was wychwycić kilka ciekawostek. Harfa jest instrumentem z grupy chordofonów szarpanych. Składa się ze strun :), kolumny wspornikowej, ramienia, korpusu rezonansowego i pedałów.

Między korpusem, a ramieniem jest napiętych od 46 do 48 strun strojonych diatonicznie w Ces-dur, przestrajanych do praktycznie wszystkich tonacji siedmioma pedałami.

Pedały podwyższają dźwięk o pół tonu lub cały ton. Każdy pedał reprezentuje jeden stopień gamy. Chromatyczna skala harfy sięga od Ces1 do ges4. Struny przytwierdzone są z jednej strony do deski składającej się z 20 warstw klejonego drewna! sezonowanego przez ćwierć wieku! a napięcie wszystkich strun na taki "uchwyt" wynosi aż 1 tonę!

Pudło rezonansowe zbudowane jest z 3 rodzaji klonu, wewnątrz znajdują się świerkowe żebra. 180-190 cm wysokości - tyle wynosi maksymalna wysokość harfy - wynikająca mniej więcej z faktu - że mało jest w świecie harfistów i harfistek o wzroście 2,5 m :). W harfach koncertowych spotykamy 3 rodzaje strun - metalowe, nylonowe i z jelita baraniego.

Cena harfy koncertowej to 10-20 tys Euro i więcej :) w zależności od dodatków i zdobień. Struny tez do "tanich" nie należą. Cena jednej struny z jelita baraniego to ok. 50 Euro. Aha - gdyby ktoś szukał harfy z napisem Made in Poland - nie znajdzie, w polsce nikt jej nie produkuje.

Na koncercie oprócz harf koncertowych mieliśmy okazję obejrzeć harfę celtycką. O popularności tego instrumentu w niektórych krajach niech świadczy fakt, że ten właśnie instrument znajduje się w godle Irlandii.

Jest to harfa z mosiężnymi strunami, używana zarówno w Irlandii jak i w Szkocji. Ilość strun: orientacyjnie 22 - 32. Korpus/rama tej właśnie harfy wykonane sa z wierzby, dębu bagiennego, struny to drut mosiężny. Nie posiada pedałów.

Harfy różnią się od siebie nie tylko budową. Nie dziwi to wcale, zważywszy na fakt iż łukowe lub trójkątne formy harfy były znane od 5000 lat w już starożytnej Babilonii, Asyrii, Egipcie i Grecji, Bizancjum, Mezopotamii, Persji.

Jak powstała harfa? Może znudzony myśliwy bawiąc się cięciwą łuku zauważył, że wydaje ona dźwięk? Tego pewnie się nie dowiemy. Niewielu kompozytorów pisało utwory na harfę. Do najbardziej znanych należą Lindsay Davidson, Gabriel Fauré, N.Ch Bochsa, Johann Sebastian Bach, George Friedrich Händel, Lucile Lawrence, Carlos Salzedo, Tadeusz Machl.

W Europie harfa rozpowszechniła się od średniowiecza (zwłaszcza w Irlandii i Szkocji). Obecnie spotykamy harfy celtycką, gotycką/haczykową, koncertową, neoceltycką/neogotycką/folkową oraz harfy nowoczesne.

A czarodziejkami wieczoru były:

Pani profesor Ewa Jaślar - Walicka

oraz jej dwie uczennice wraz z koleżanką

Marta Sandurska

Klara Wośkowiak

Kasia Gluza

Te piękne damy ubrane w kolory strun harfy zadziwiały nas perfekcją wykonania utworów. Co jakiś czas "do akcji" musiała wkroczyć pani profesor - potwierdzając fakt, że wszystkie rzeczy jakie stworzył człowiek sa niedoskonałe. Także i harfa. Pod wpływem oświetlenia sceny - harfa podobnie jak większość instrumentów strunowych ulega rozstrojeniu. Nastrojona harfa wytrzymuje ok. 20 minut. Harfa "nie znosi" też otwierania drzwi :) Ale tu akurat się nie dziwię - bo ja też tego nie cierpię :) na koncertach muzyki poważnej :)

Co jeszcze dowiedzieliśmy się na tym niezwykłym koncercie? To, że harfa jako jeden z niewielu instrumentów posiada sposób wydobywania dźwięku (artykulację) zwany Glissando - czyli płynną zmianę jednego dźwięku na inny.

Czym uraczyły nas artystki? Napiszę tylko te utwory i artystów których nie obawiam się, że napiszę niepoprawnie - były to: ukraińska melodia ludowa The Bells, Pieśń w nocy Carlosa Salzedo, utwory Maurica Ravela. To oczywiście tylko niewielki wycinek repertuaru - który udowodnił nam, że harfa to instrument niezwykle trudny ale i niesamowicie inspirujący. Za jej pomocą możemy wydobywać dźwięki niezwykle subtelne. To wbrew pozorom - bardzo dynamiczny instrument otwierający przed artystą nieograniczone możliwości ekspresji.

Na koncercie miały być obecne 4 harfistki - i były :) Jak widzimy na zdjęciu grająca pięknie na skrzypcach - Kasia Gluza - próbowała również swych sił na harfie :)

Harfa to nastrój, coś pięknego, niezwykle ulotnego. Muzyka która porusza w nas niezwykłe uczucia, przywraca spokój, równowagę ducha. To niezwykłe, że artystka która grała przed wielkimi tego świata, grała przed Janem Pawłem II - pamięci którego są poświęcone koncerty sierpniowe w Andrychowie i grała właśnie u nas.

To wspaniałe, że wiedzę swoją przekazuje kolejnym miłośniczkom tego niezwykłego instrumentu.

Jak już wspominałem - na koncercie mieliśmy dodatkową atrakcję - z harfistkami wystąpiła w Andrychowie Kasia Gluza grająca na skrzypcach.

Muzyka duetów harfy i skrzypiec brzmi niezwykle tworząc niesamowicie barwny uczuciowo, delikatny i niepowtarzalny nastrój. Czysta poezja.

Po gromkich brawach i bisach ...

... wszyscy chętni mieli możliwość obejrzeć z bliska te piękne instrumenty.

Młodzież, ale nie tylko - z zaciekawieniem pytała młode artystki i Panią Profesor o ich przygodę z harfą.

Pani profesor prezentowała również inne sposoby gry na harfie

Na każdej harfie podczas pokazów powinna być umieszczona tabliczka:

Szarpanie strun zabronione !!!

Może się to skończyć
nieuleczalną pasją trwającą całe życie!!!

To fajnie obejrzeć harfę z bliska, bez względu na wiek :)

Można było skorzystać z pierwszej krótkiej lekcji gry ... :)

Myślę, że zarówno z twarzy słuchaczy jak i twarzy artystek odczytacie bez problemu jaki był ten kolejny wieczór w MDK.

... i myślę, że Jan Paweł II cieszy się, że właśnie w ten sposób czcimy w Andrychowie pamięć o nim organizując koncerty które budzą tyle pozytywnych uczuć.

Andrychów dziękuję za wspaniały wieczór !

Jarosław Skupień

(c) wins