Zapraszamy
Wszystkich

 Hiob
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie zaprasza :

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 

 

Żył w ziemi Us człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. Miał siedmiu synów i trzy córki. Majętność jego stanowiło siedem tysięcy owiec, trzy tysiące wielbłądów, pięćset jarzm wołów, pięćset oślic oraz wielka liczba służby. Był najwybitniejszym człowiekiem spośród wszystkich ludzi Wschodu.

Pewnego razu, szatan w rozmowie z Bogiem zapytał: Czyż za darmo Hiob czci Ciebie? Ma wszak wszystko. Bóg zezwolił szatanowi
doświadczyć Hioba, odebrać mu majątek, dzieci, zdrowie, by sprawdzić prawdziwą siłę jego wiary. Długo Hiob walczył ze swoją niedolą, doświadczony trądem starał się zrozumieć dlaczego spotkało go tyle nieszczęścia. Nikt nie mógł ulżyć mu w jego cierpieniach. Ogrom bólu nie spowodował u Hioba zwątpienia. Próbowali je także zasiać w jego głowie przyjaciele, twierdząc że nieszczęścia to kara za grzechy. Hiob nie poddał się, wiedział, że cierpienie jego nie jest zawinione. Zaufał Bogu i wytrwał w swojej wierze.

Bóg wynagrodził Hioba przywracając i pomnażając jego dobytek oraz obdarzając go ponownie dziesięciorgiem dzieci. Odtąd żył długo i szczęśliwie. Hiob uosabia sobą niezawinione cierpienie, a także sens ludzkiej egzystencji - dążenie do prawdy i sprawiedliwości.

Widowisko plenerowe oparte na tekście Karola Wojtyły - papieża Jana Pawła II które zobaczyliśmy w Andrychowie każdy pewnie odebrał po swojemu. Interpretacji wykonania jest pewnie tyle ile osób je oglądało.

Teatr to wyobraźnia. Według mnie - a nie wiem czy celowo właśnie w ten sposób wybrano miejsce przedstawienia - miejsce i czas sztuki niejako naturalnie uzupełniały treść przekazywaną nam przez aktorów.

Oto gdzieś we wszechświecie (ciemna noc) pomiędzy pracą (AZPB), zabawą (Hala sportowa) i dniem codziennym (bloki na ul. 1 Maja) rozgrywa się nasze życie. Nad tym wszystkim jest jednak Bóg (wieża kościoła) obserwujący z dala nasze zachowanie.

Tuż obok nas (obserwatorów spektaklu) rozgrywa się gdzieś pośrodku tego wszystkiego - życie codzienne, płynie czas (rzeka, ruch na ulicy), cudze radości i smutki, tragedie.

Współczesne Hioby chodzą po ziemi, podobnie jak odtwórca Hioba - Pietr Mikitiuk, na własnych nogach.

Pozostali z głowami w chmurach spacerują przez życie niejako ponad ziemią, na szczudłach wyobraźni, towarzysząc Hiobom zdobywającym szczyty drabiny społecznej.

Poruszając się pomiędzy kolejnymi problemami spotykającymi ich na swej drodze.

Podobnie jak w przedstawieniu tak i w życiu postępuje coraz większy brak kontaktu pomiędzy Hiobami i światem zewnętrznym. Współczesne Hioby gromadzą bogactwa które tak naprawdę są tylko papierem, błyskotkami, łachmanami. Fortuna - to sztuczny ogień który jest zimny i gaśnie równie szybko jak się pojawił.

Prędzej czy później przychodzą problemy, nieszczęście zwątpienie. Spętani własnymi myślami zapominamy o celu naszego stworzenia.



Hioby patrzą ze zdobytych przez siebie pozycji w dół...

... lecz to co było najważniejsze - odchodzi i nie wraca.

Czas. Miłość. Życie.



Czy więc należy się poddawać? Czy jest w nas choć ułamek Hiobowej mocy by odnaleźć właściwą drogę? Drogę na ziemię? Drogę do Boga?

Każdy z nas jest takim Hiobem którego życie lub Bóg (w zależności od światopoglądu) doświadcza na swój sposób. Każdy z nas musi przejść tę samą drogę. Znaleźć wyjście z bałaganu swojego życia. I tak naprawdę każdy może zrobić to wyłącznie sam.

Mamy wybór. Możemy iść samotnie, otoczeni szczelnie złudnym bogactwem, pełni pychy ...

Lub razem, boso po kamieniach, ale dumni z wykonanego przez nas zadania, słuchając należnych nam, zasłużonych braw.



No to może już wystarczy tych moich wizji sztuki teatralnej niejako stawiającej kropkę po cyklu imprez Dni Beskidu Małego - Dni Powiatu Wadowickiego zorganizowanej przez Starostwo Powiatowe w Wadowicach, Burmistrza i Radę Miejską Andrychowa oraz Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie. Była zabawa, był śmiech, był i czas zastanowienia się.

Karol Wojtyła napisał sztukę w 1940 roku pod wpływem doświadczeń z września 1939 roku. Idea spektaklu HIOB ukazuje próbę urealnienia świata, przywrócenia przyjaźni i wzajemnego zrozumienia między człowiekiem a Bogiem, odpowiedzią na pytanie co tak naprawdę dostajemy, a co jest nam odbierane. Buduje wiarę w sens naszego istnienia.

Wielkie brawa należą się aktorom. Lwowski Teatr Woskriessinia powstał piętnaście lat temu, w wyniku porozumienia się młodych aktorów z różnych miast Ukrainy, którym nie wystarczał państwowy, akademicki teatr. Pod wodzą doświadczonego twórcy Jarosława Fedoryszyna postanowili stworzyć własną scenę. Teatr Woskriessinia szybko podbił serca lwowskiej publiczności prezentując światową dramaturgię, która nie miała szansy zagościć na scenach oficjalnych. Wypracowano własną formułę sceniczną, łączącą tradycyjne psychologiczne aktorstwo z nowatorską formą. Artyści Teatru Woskriessinia prezentowali swoje spektakle na festiwalach w Edynburgu, Nowym Sadzie, Ljublijanie, Mariborze.

To dobrze, że Andrychów znalazł się na ich drodze.

Jarosław Skupień

 

(c) wins