1 kwietnia o godzinie 18.00 w
Miejskim Domu Kultury w Andrychowie odbyła się premiera
spektaklu :
"Jeśli pragniesz kobiety, to ją porwij"
wg sztuki
Anny Burzyńskiej. Premierę przygotował Zespół Teatralny
"Na Marginesie" z CKiW w Andrychowie wg scenariusza i
reżyserii Katarzyny Przeciszowskiej.
W spektaklu wystąpili : Magdalena Talar (Ela) i Dawid
Kierczak (Adam)
Na wstępie - kilka słów o autorce - Annie Burzyńskiej,
a właściwie dr hab. Annie Burzyńskiej, kierowniku katedry
Teorii Literatury Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej
specjalność to nauki filologiczne - literaturoznawstwo,
teoria literatury. Wykłada polonistykę na UJ oraz w
Studium Literacko-Artystycznym UJ. Jest autorką
kilkudziesięciu prac naukowych o ponowoczesności i
postmodernizmie. Jest również pisarką, dramatopisarką i
scenarzystką.
Hmmm. Po takim wstępie mogę się tylko modlić, żeby nie
czytała poniższego tekstu zbyt dokładnie :)
Wróćmy do spektaklu. W oryginale - Adam, to mężczyzna o przeciętnym
wyglądzie (ok. 45 lat) a Elżbieta to drobna kobieta (ok.
35 lat) delikatnej urody.
Ze względu na wiek grających aktorów oraz wymogi "reżimu
czasowego" festiwali i przeglądów - scenariusz sztuki
skrócono do "regulaminowych" 45 festiwalowych minut.
Jeśli chcielibyście przeczytać pełny tekst sztuki
znajdziecie go
tutaj
- zapraszam do lektury
!!!
A teraz zobaczcie fotki ze spektaklu, z opisem skróconym
do minimum :) Jeśli chcielibyście zobaczyć spektakl - nie
czytajcie poniższego tekstu. Macie jeszcze szansę obejrzeć
sztukę na andrychowskim kwietniowym Odeonie - razem z 11
pozostałym spektaklami. Więcej na ten temat - zobaczcie na
stronie
www.odeon.andrychow.pl
Akcja sztuki w całości dzieje się w mieszkaniu
księgowego Adama, urządzonym skromnie, ale elegancko i jak
przystało na siedzibę porywacza - dźwiękoszczelnie :).
Na pierwszym planie pokój dzienny, w tle kuchnia.
Typowe umeblowanie: wersalka, stół z krzesłami, wieszak,
"meblościanka", kwiatek w doniczce, stolik z telefonem i
radiomagnetofonem.
Porywacz przywlókł swoją ofiarę ...

... dokładnie związał i zakneblował ...

... po czym - przygotował wykwintną kolację przy świecach,
z dobrym winem i deserem ...

... początkowe próby zdjęcia knebla kończą się
rozpaczliwym krzykiem przerażonej ofiary, nie mającej
zupełnie ochoty na przymusowy romantyzm ...

... ofiara kilkakrotnie próbuje się uwolnić - bez
rezultatu ...

... sytuacja wydaje sie dramatyczna ...

... dialog porywacza, jego zachowanie i sposób bycia, oraz
...

... delikatny masaż stóp sprawia, że "ofiara" zaczyna mieć
nadzieję na odzyskanie wolności ...

... ale, kiedy porywacz decyduje się ją uwolnić ...

...
zamiast uciekać - prosi o odrobinkę swojego ulubionego
deseru!
Po zjedzeniu tiramisu - Ela analizując swoje
dotychczasowe życie dochodzi do wniosku, że Adam (w
przeciwieństwie do jej obecnego męża) jest troskliwy, ma
dla niej czas, zna ją jak żaden mężczyzna do tej pory
...

... i postanawia zostać! ...

... teraz, z kolei Adam jest zrozpaczony. Kilkakrotne
próby eleganckiego "wyproszenia" Eli z mieszkania nie
przynoszą rezultatu ...

... Ela zaczyna "przejmować kontrolę" nad zaistniałą
sytuacją ...

... pomimo dalszych prób Adama, który próbuje zrazić Elę
do siebie, opisując się od swoich najgorszych stron ...

... ta darzy go jednak coraz większą sympatią ...

... dochodzi nawet do wniosku, że to właśnie On! Ten jeden
jedyny, wymarzony i wyśniony o którym czytała w
"Prawdziwym Życiu" ...

... Adam nie wie co robić, jest poirytowany ...

... złość, ośmieszanie i obrzydzanie siebie nic nie daje.
Ela wyznaje mu swoje uczucia ...

... Adam odtrąca ją. Ela po upadku traci przytomność? ...

... Adam, wystraszony zaistniałą sytuacją, w przekonaniu,
że Ela "odeszła" ...

... mówi całą prawdę o swoim dotychczasowym życiu ...

... Ela, jak żadna porwana dotąd kobieta nie była mu
całkiem obojętna ...

... nagle - Ela odzyskuje przytomność i rozanielona snuje
wspólne plany na przyszłość.
Czy to jednak podoba się Adamowi? Tego pewnie się nie
dowiemy, choć wcale nie wynika z miny Adama, żeby
zaistniała sytuacja przebiegła dokładnie tak, jak chciał
:)

Czy sztuka podobała się publiczności? Tego możecie być
pewni. Co chwilę spektakl przerywały wybuchy śmiechu oraz
żywa reakcja na humorystyczne dialogi.
Brawurowa, energiczna gra młodych artystów, dopracowane
szczegóły scenariusza i choreografii, umiejętna budowa
nastroju oraz ciekawa akcja sprawiły, że ani chwila z tej
"45 minutowej lekcji szkoleniowej dla porywaczy" nie
została zmarnowana.
Oczywiście wielkie brawa za pomysł, doskonały tekst
napisany lekko i perfekcyjnie! należą sie autorce
sztuki - Pani Annie Burzyńskiej!
A poniżej - bohaterzy spektaklu :
Scenarzystka
i Reżyserka - Katarzyna Przeciszowska oraz jej
"podopieczni" z Zespołu Teatralnego "Na Marginesie" z CKiW
w Andrychowie - Magdalena Talar (Ela) i Dawid
Kierczak (Adam)

A potem były kwiaty, brawa i wielka radość, że
kilkumiesięczną pracę udało doprowadzić się do końca z, co
tu dużo ukrywać - doskonałym efektem końcowym!
Magda z Dawidem to tegoroczni maturzyści z Andrychowa -
Magda uczy się w liceum w Kętach, chce zdawać na
psychologię, ale nie ukrywa że teatr ją pociąga. Dawid
otwarcie przyznaje, że jego marzeniem jest dostać się do
Szkoły Teatralnej we Wrocławiu.

Jak wspomniał Dyrektor CKiW Zbigniew Przybyłowicz jest to
pierwsza w Polsce realizacja tej sztuki.

Wielkie brawa należą się Katarzynie Przeciszowskiej za to,
że potrafi tak skutecznie przelać swoją pasje na
podopiecznych.
Z Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie związana jest
od 1992 roku (z przerwą w latach 1999-2004) aż do dzisiaj.
Pani Katarzyna już jako nastolatka szukała samorealizacji.
Będąc dzieckiem niepełnosprawnym jej pasja - teatr pomógł
jej znaleźć własne miejsce w świecie. W tym celu ukończyła
dwuletnie Studium Kulturalno Oświatowe o specjalizacji
Teatr Amatorski. W Andrychowie mieszka od 15 lat. Pochodzi
z Radomska.
Ponowny powrót w roku 2004 do CKiW zaowocował w ciągu
dwóch lat pasmem sukcesów jej wychowanków na wielu
liczących się imprezach i festiwalach teatralnych dla
aktorów-amatorów. W ciągu dwóch lat (zespół
"Na Marginesie" istnieje dokładnie dwa lata - założony
został 1 kwietnia) członkowie Zespołu zdobyli aż 59
nagród, w tym 4 Talenty Roku w kategorii teatr (2 x Tomek
Kowalczyk, Justyna Kryjak, Piotr Rajda) , 4 x Grand Prix
(Tomek Kowalczyk, 2x Justyna Kryjak, Piotr Rajda) 12 x 1
miejsce, 5 x 2 miejsce, 10 x 3 miejsce, 1 x 4 miejsce oraz
23 wyróżnienia. Są to wszystko indywidualne nagrody
młodzieży i dzieci. W zespole pracuje andrychowska
młodzież od 12-21 roku życia.
To nie wszystkie sukcesy. Członkowie grupy - Tomek
Kowalczyk, i Piotr Rajda zwyciężyli w Buczkowicach w
Festiwalu Miniatur Teatralnych organizowanych wspólnie z
Teatrem Banialuka - w nagrodę występowali na
profesjonalnej scenie Teatru Banialuka.
Członkowie zespołu na ubiegłorocznym Ogólnopolskim
Konkursie Recytatorskim w Wadowicach, którego poziom
należy do najwyższych w Polsce, na 11 osób z Zespołu "Na
Marginesie" uczestniczących w Konkursie przywieźli 7
nagród indywidualnych!
W zeszłym roku - opowiada Pani Katarzyna - zrealizowaliśmy
wg własnego scenariusza na podstawie poezji Andrzeja Bursy
spektakl "Funkcje poezji wg Andrzeja Bursy". Robimy dużo
montaży okolicznościowych słownych, co roku nagrywamy
płytę, robimy montaż z konkursu na wiersz o tematyce
dowolnej organizowanego przez CKiW. W ubiegłym roku
zmierzyliśmy się z "Iwoną, księżniczką burgunda" ale nam
nie wyszło. Teatr amatorski tym różni się od zawodowego,
że przedstawienie nie musi być zrealizowane do końca
-ważny jest aktor-amator, oraz to, żeby pracował nad sobą,
rozwijał swoje umiejętności i pasję.
W tej chwili w Zespole prowadzone są prace nad 2
projektami dramatycznymi i dwoma montażami poetyckimi.
Obecnie Zespół składa się z 22 osób.

Brawa, brawa - i jeszcze raz BRAWA!

Po krótkim podsumowaniu pracy Zespołu Teatralnego "Na
Marginesie" oraz zaproszeniu na zbliżające się imprezy
kulturalne organizowane przez CKiW (a zwłaszcza
ODEON) - Dyrektor
CKiW Zbigniew Przybyłowicz zaprosił wszystkich na małe
conieco do hallu Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie.


I to już wszystko? Absolutnie nie! W hallu oprócz
skromnego poczęstunku na gości czekały niesamowitej urody
prace Zbigniewa Burego!

Jak dla mnie - ABSOLUTNA REWELACJA !


Ale - wracając do spektaklu - na koniec, jeszcze raz
WIELKIE BRAWA !

... no i powodzenia w dalszej karierze "porywacza i
porwanej" na Odeonie i Wadowickich Spotkaniach
Teatralnych!
Jarosław Skupień