Zapraszamy
Wszystkich

 Karpatia
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 

 

 

Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem.



Jest czas rodzenia i czas umierania, czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono, czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, czas rzucania kamieni i czas ich zbierania, czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich, czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania, czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju.

Cóż przyjdzie pracującemu z trudu, jaki sobie zadaje? Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi, by się nią trudzili. Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie, dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata, tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł, jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca. Poznałem, że dla niego nic lepszego, niż cieszyć się i o to dbać, by szczęścia zaznać w swym życiu. Bo też, że człowiek je i pije, i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie - to wszystko dar Boży.

Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg, na wieki będzie trwało. Do tego nic dodać nie można ani od tego coś odjąć. A Bóg tak działa, by się Go bali. To, co jest, już było, a to, co ma być kiedyś, już jest.

Spotkanie rozpoczęła Magdalena Talar, cytując Rozdział 3 [1-14] starotestamentowej Księgi Koheleta.

Wiele słów wypowiadanych przez ludzi bardzo szybko traci sens. Są jednak słowa ponadczasowe, które nie przemijają.

To już ostatni, (czwarty) z koncertów sierpniowych, nad którymi patronat objął Burmistrz Andrychowa Jan Pietras a zorganizowały we współpracy z CKiW andrychowskie parafie.

Zgromadzonych gości powitała Agnieszka Janosz. 

Na koncercie gościliśmy Wicestarostę Powiatu Wadowickiego - Mirosława Nowaka oraz Przewodniczącą Komisji Kultury, Oświaty i Sportu Rady Miejskiej w Andrychowie - Teresę Białow.

A teraz - Panie i Panowie. Przed Wami prosto z festiwalu we Włoszech - Ferrara Buskers Festival : absolwenci : klasy fletni Pana konserwatorium w Kiszyniowie - Mołdawianin - Dumitru Harea, klasy akordeonu Akademii Muzycznej w Poznaniu - Tomek Drabina, Podhalanie wywodzący się z rodzin o bogatych tradycjach muzycznych (obecnie studenci lutnictwa poznańskiej Akademii Muzycznej) - Bartek Marduła i Staszek Bafia oraz Patrycja Napierała - grupa, dla której wykonywanie etno-folku inspirowanego tradycyjną muzyką Rumunii, Mołdawii, Słowacji i Polski jest podyktowane zamiłowaniem do kultury Karpat oraz radością wspólnego muzykowania.

A w ich wykonaniu mołdawskie i rumuńskie hory, syrby, doiny, węgierskie verbunki, słowackie czardasze i polki oraz nuty polskie.

Karpatia, to pięć indywidualności muzycznych, bez których trudno sobie wyobrazić ten zespół.

Dumitru Harea - fletnia Pana, piszczałki, okaryna; pochodzi z Mołdawii, absolwent klasy fletni Pana konserwatorium w Kiszyniowie; posiada refleksyjny repertuar, który wykonuje z towarzyszeniem organów w Kościołach w całej Polsce (w jego dorobku artystycznym znajduje się seria koncertów kameralnych w poznańskiej Kolegiacie Farnej); współpracuje z poznańskim Muzeum Instrumentów Muzycznych, gdzie prezentuje fletnie Pana oraz inne instrumenty piszczałkowe;

Patrycja Napierała - cajon, darabuka, bodhran, instr. perkusyjne; Studentka III roku geoinformacji na Wydziale Nauk Geograficznych, Uniwersytetu im, A. Mickiewicza w Poznaniu: przygodę z muzyką zaczęła dziesięć lat temu w Swarzędzkiej Orkiestrze Flażoletowej, nastepnie podjęła współpracę z wieloma muzykami w Polsce, występując m.in. w MTV Zbigniewa Hołdysa, nagrywając reportaż do TVP1 itp.; obecnie współpracuje z zespołem Danar grającym muzykę celtycką z elementami jazzu;

Tomek Drabina - akordeon, śpiew; wykonuje repertuar muzyki francuskiej w stylu „musette”, komponuje, fascynuje się muzyką ludów karpackich, jazzem i muzyką latynoamerykańską; inicjator autorskiej grupy “Przed Czy Po” (zespół jest lautreatem II nagrody 41 Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie w 2005 oraz uczestnikiem 42 Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu (2005)); absolwent Akademii Muzycznej; laureat konkursów i festiwali akordeonowych; stypendysta Ministra Kultury i Sztuki; współpracował z Filharmonią Poznańską; 1998 - 2003 aktor poznańskiego Teatru Strefa Ciszy;
 

Bartek Marduła – skrzypce, altówka, śpiew; muzyką ludową interesował się od dzieciństwa, gra w kilku kapelach z Podhala. Jego drugą pasją jest budowanie instrumentów - gra na skrzypcach i altówkach własnego autorstwa; obecnie jest studentem Akademii Muzycznej w Poznaniu na wydziale lutnictwa artystycznego;

Hmmm ...  :) Sądząc po komentarzach andrychowianek po koncercie (słyszanych oczywiście przypadkiem) - pewnie niejednej z nich jeszcze długo w nocy dźwięczał w uszach tęskny dźwięk skrzypiec Bartka z Podhala - zrobionych własnoręcznie :)

Stanisław Bafia – kontrabas, śpiew; urodzony w Zakopanem, obecnie student Akademii Muzycznej w Poznaniu na wydziale lutnictwa artystycznego; oprócz działalności w zespole “Karpatia” członek zespołu "Przed Czy Po" oraz kilku składów góralskich z Podhala, z którymi wykonuje muzykę tradycyjną;

Już nie mogę wytrzymać i muszę to w końcu napisać -

Patrycja - jesteś mistrzynią rytmu!

Teraz powinienem to samo napisać o reszcie Karpatii.

Ale pisać ładnie o facetach? - chyba sobie jednak z tym nie poradzę :)

Tomek Drabina, grający na akordeonie zwrócił uwagę na pewną szczególną rzecz. W żartobliwy sposób przekazał nam jedną z wielu prawd. Tradycja i folklor wbrew pozorom nie zależy od ludzi starszych - lecz od młodzieży. To właśnie oni powinni mieć misję zachowania ciągłości kultury i tradycji regionu. Nie może zabraknąć ludzi, którzy chcą o tym pamiętać. Jeśli ich zabraknie - naród umiera.

A źródła wiedzy często są w naszych rodzinnych domach. Nasze babcie, dziadkowie, rodzice ...  

Szczególne brawa artyści otrzymali za radosne przekomarzanie się skrzypiec i fletni pana w utworze "Słowik"

Na scenie zespół stanowi jedną całość, bawiąc się muzyką i tysiącami pojedyńczych nutek ...

... wykorzystując niekonwencjonalny sposób gry na "bardzo klasycznych" instrumentach. W pewnym momencie trudno zauważyć różnicę czy to jeszcze etno-folk? - czy może właśnie narodził się nowy kierunek jazz-countryforest :) Leśno-polny Jazz w którym w nuty  wplątano śpiew słowika, kukułkę, puszczyka, sowę, szelest liści, pluskanie wody w strumieniu i ... wiatr w gałęziach drzew.

Wszystko to uzupełnione doskonałym nagłośnieniem (co podkreślili członkowie Karpatii dziękując bardzo operatorom dźwięku)  ...

... wywoływało wśród publiczności co chwilę burzę braw!

Jak myślicie - komu zespół zadedykował ostatnią z piosenek (oczywiście przed bisami) ?

Stoim jo se u potoka
nazywom siy smerek
nie zaciągoł mnie siykiyrom
jeście ziodyn ćłowiek

Ptaszki mi hymny śpiewajom
słonko mnie całuje
W mej choinie dzikie pieśni
wicher komponuje

Worós jo tu w bratnim lesie
dobrze siy tu ćujem
pomalućku i cierpliwie
pod niebo wstępujem

Wyrós jo tu u potoka
boim siy ćłowieka
koniec życia z jego ręki
mnie smereka ćeka

Słowa tej piosenki, pięknej i doskonałej w swojej prostocie poleciały prosto do nieba, bez żadnej przeszkody po drodze, do tego, pamięci którego koncerty zorganizowano.

A kto wie? Może On w każdą niedzielę sierpnia - siedział między nami?

... i słuchał

Wielkie brawa dla Karpatii. Brawa i kwiaty. Andrychów jest trzecim miastem na południu Polski, gdzie Karpatia dała swój koncert. Zespół do tej pory występował na północy Polski. Myślę, że teraz to się zmieni. Przecież to w końcu My jesteśmy częścią Karpat(ii)

W informacji o zespole przeczytałem "oryginalne, akustyczne brzmienie zespołu przywołuje smak tradycyjnych kapel południowych Karpat a urozmaicane improwizacjami aranżacje wzbogacają muzykę o prawdziwie krajobrazową przestrzenność"

Przyznaję, pomyślałem wtedy - to niemożliwe. Chwyt reklamowy? Niemożliwe, żeby tak skromnym instrumentarium wywołać takie klimaty. Teraz czytając ponownie te słowa, myślę, że ten który określił ich muzykę "krajobrazową przestrzenią" dobrał słowa idealnie.

Także nazwa zespołu - Karpatia - to strzał w dziesiątkę! Jak wiecie Karpaty leżą na terytorium Czech, Słowacji, Polski, Ukrainy, Węgier i Rumunii. Składają się z szeregu odrębnych pasm, oddzielonych od siebie przełęczami i głębokimi dolinami. Nie brak też rzeźby wysokogórskiej z elementami polodowcowymi. Gdyby można było personifikować te góry, myślę, że ich uosobieniem są właśnie muzycy Karpatii a ich muzyka byłaby językiem, którym porozumiewali by się z nami. Bo i my - Andrychowianie - jesteśmy przecież jej częścią, przecież - Beskidy to północna część Karpat.

Muzyka Karpatii to przestrzeń, piękno i groza, połączone z wirtuozerią, niezwykłą lekkością tworzenia klimatu i jego zmiany jednym pociągnięciem smyczka skrzypiec i kontrabasu, jednym oddechem fletni pana, jednym naciśnięciem guzika akordeonu, ba, nawet sam oddech jego miecha grał w naszych duszach. Radość ale również strach, niepewność, wicher świszczący w koronach polodowcowych szczytów, pohukiwania puszczyka uzupełnione dodatkowy klimatem ulicy, który byłby niedostępny wewnątrz MDK zamienił ten mały kawałek betonowego placu przy MDK w część wielkiego pasma górskiego podróżującego w ciemności nocy wraz z naszą Ziemią.

     Jasna część naszego życia          łączy się w jedno z ciemną

Po zakończeniu koncertu Dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku - Zbigniew Przybyłowicz - zaprosił zgromadzonych gości na kolejne imprezy organizowane w Andrychowie. Jaromir Nohavica, Stare Dobre Małżeństwo, Anna Treter, światowi wirtuozi gitary ... trudno mi teraz przytoczyć wszystkie. Powiem więc tylko tyle, że ciągu najbliższych kilku miesięcy czeka nas naprawdę sporo wydarzeń. Szczegółów szukajcie w comiesięcznych programach imprez Centrum Kultury i Wypoczynku.

Można było nabyć płytę CD z muzyką Karpatii

O koncercie Karpatii powiem jeszcze tylko tyle. Jest muzyka, która porusza wyobraźnię, uczucia, zmysły. Ale jest też muzyka, która dociera poprzez barierę naszego poznania gdzieś, gdzie w naszym człowieczeństwie jest cząstka Stworzyciela. Muzyka niosąca odwieczną tęsknotę człowieka za utraconą przez niego doskonałością, uczucia ambiwalentne: strach przed życiem i wielką radość istnienia. Drogowskaz do Edenu. Muzyka Karpatii.

Koncerty Sierpniowe 2006 zakończone. I to jak!

Po tym transcendentalnym wprost przeżyciu, na zakończenie pozwólcie, że przytoczę równie transcendentalny fragment "tryptyku Rzymskiego" "Strumień", cz. 1. Zdumienie, ze zbioru Jana Pawła II - przeczytany na wstępie przez Magdalenę Talar

...

Był samotny z tym swoim zdumieniem
pośród istot, które się nie zdumiewały
- wystarczyło im istnieć i przemijać.
Człowiek przemijał wraz z nimi na fali zdumień.
Zdumiewając się, wciąż się wyłaniał
z tej fali która go unosiła, jakby mówiąc wszystkiemu wokoło:
Zatrzymaj się! Masz we mnie przystań
We mnie jest miejsce spotkania z Przedwiecznym Słowem.
Zatrzymaj się, to przemijanie ma sens
Ma sens ... ma sens ... ma sens!

...

Po takich słowach można jedynie zamilknąć.

 

Jarosław Skupień

SPONSORZY :

 

W przygotowaniu imprezy pomogli

  • Centrum Ogrodnicze Maciej Fraś - Andrychów,
  • Kwiaciarnia "Ewa" - Andrychów, ul. Włókniarzy,
  • Szkółka Krzewów Ozdobnych Eryk Stus - Targanice,
  • Krakowska Palarnia Kawy - "Kawa z Kogutkiem" "Polcaf" Sp z o.o.

 

Patronat medialny :

  

(c) wins