Koncert pierwszy
The Reivers - Muzyka szkocka
Jeśli przypadkiem nie jesteś mieszkańcem Andrychowa, a czytasz tę stronę, to musisz wiedzieć, że miesiąc Sierpień w andrychowskiej kulturze jest miesiącem szczególnym.
Sierpień od kilku lat kojarzy się lokalnej społeczności czynnie uczestniczącej w wydarzeniach kulturalnych - z Sierpniowymi Niedzielnymi Koncertami na świeżym powietrzu poświęconymi pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II.
Tradycją sierpniowych koncertów jest połączenie ich inauguracji z wernisażami wystaw. W roku 2004 gościliśmy w Andrychowie wystawę "Rzeźba i grafika" autorstwa Anny i Andrzeja Siek - rodzeństwa z Krakowa, rok 2005 należał do Zigniewa Burego z Andrychowa - a właściwie do jego wystawy prac będących próbą ożywienia twardej ceramiki. W roku ubiegłym podziwialiśmy prace trzech artystek, absolwentek Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie : Agaty Skrzelowskiej, Eweliny Serbeńskiej oraz Gabrieli Równickiej. Była więc rzeźba, ceramika i malarstwo. Aby dochować tradycji sierpniowych koncertów i przedstawić nie tylko szeroki wachlarz propozycji muzycznych ale i artystycznych w roku 2007 postanowiono zaprosić do udziału artystę fotografika.
Ktoś pewnie powie - No! chyba trochę przesadziłeś nazywając artystą ucznia ostatniej klasy liceum. Jeszcze za wcześnie. Jeszcze sobie na to nie zasłużył. Hmmm - jeśli ktoś tak właśnie by mi powiedział świadczyło by to wyłącznie o jego ignorancji i braku wrażliwości na piękno.
Potrzeba nie tylko duszy artysty ale i niezwykłej zawziętości oraz ogromnej pasji aby chcieć utrwalić sytuacje, które w górach zdarzają się bardzo rzadko. A Radosław wielokrotnie spędzał w ekstremalnych warunkach całe noce pod gołym niebem czekając na ten jeden, jedyny moment w którym przyroda odwdzięcza się najpiękniejszą symfonią barw temu, kto umie dostrzec piękno jej trwania.

Koncertom towarzyszła część prac wykonanych przez romską artystkę absolwentkę ASP w Krakowie - Małgorzatę Mirgę-Tas.
Niedawno podczas Pikniku Romskiego mogliśmy obejrzeć większą część dorobku artystycznego Pani Małgorzaty. Artystka przedstawiła swoje prace malarskie, rzeźby, wyroby jubilerskie i wzory tkanin użytkowych.
Podczas sierpniowych koncertów obejrzeliśmy bardzo charakterystyczne dla twórczości Małgorzaty Mirgi-Tas prace wykonane techniką raczej rzadko spotykaną! Materiałem w którym Pani Małgorzata rzeźbi są posklejane kartony. Otrzymaną bryłę materiału artystka formuje ... piłą elektryczną - rzeźbiąc w kartonowych blokach figury zwierząt. A tak właśnie jej prace prezentują się w całej okazałości :

Na "letniej" scenie wszystko gotowe ...

... a tymczasem wewnątrz MDK - pięknie podane smakołyki ...

... zapalone świece, żywe kwiaty i ...

... baner reklamowy Banku Spółdzielczego przy wejściu - świadczą o tym, że już za chwilę odbędzie się w Andrychowie kolejne "wydarzenie" kulturalne.

Jeśli do tego dodać jeszcze takie wejście! - to impreza lub cykl imprez następujących po tym fakcie nie mogą być po prostu "takie sobie"
Muszą być wyjątkowe.

Do dud wrócimy oczywiście za chwilę, bo to nie one były w tym momencie najważniejsze, ...

Agnieszka Janosz - szefowa Miejskiego Domu Kultury przybliżyła przybyłym na wernisaż sylwetkę tego oto młodego człowieka ...

... Radosława Szczepanka i jego wizji miejsc bardzo nam bliskich. Krajobrazów pasma górskiego Beskidów - gór, które większość z nas dobrze zna z widzenia. Piękna gór, których szlaki przemierzał Ten, pamięci którego sierpniowe koncerty zostały poświęcone.

Kim jest autor fotografii? Jak juz wspominałem jest tegorocznym maturzystą. Pochodzi z góralskiej rodziny od pokoleń mieszkającej w Rajczy. Rodziny z bogatymi tradycjami w zakresie kultury i sztuki. Dziadek Radosława - Zbigniew jest zaliczany do czołówki europejskich akwarelistów. Prababcia - Jadwiga znana była z umiejętności tkania pięknych gobelinów. W całej jego rodzinie jest wielu muzyków i pasjonatów sztuki.
Wróćmy jednak do Radosława. W jego zdjęciach uderza głównie ich naturalna surowość, brak jakiejkolwiek obróbki "komputerowej" i jakichkolwiek śladów ingerencji człowieka w naturę. Zarówno w same fotografie jak i w pejzaże na fotografiach uwiecznione.
Prace sa przemyślane, mają swój specyficzny charakter. Myślą przewodnią było ukazanie gór takimi, jakie są na codzień. Olbrzymie przestrzenie zmieniają się chwilami nie do poznania. Zjawiska przyrody występujące przez krótką chwilę także nie uchodzą uwagi artysty- ale to nie one stanowią istotę jego wizji. Autor na wystawę wybrał fotografie ukazujące codzienne piękno naszych Beskidów.

Promocja Beskidów za pomocą fotografii Radosława trwa od 19 maja 2007 roku. W zamierzeniach organizatorów akcji promującej Beskidy jest, aby po tym jak zdjęcia obejrzą mieszkańcy Polski ekspozycja trafiła również za granicę naszego kraju - do Wielkiej Brytanii. Równocześnie z wystawą trwają prace nad wydaniem albumu fotografii o Beskidach.
Wielkie brawa należą się także tym, dzięki którym wystawa mogła zaistnieć i ruszyć "na wędrówkę" po całej Polsce - parafrazując znane przysłowie można by rzec - nie przyszła Polska do Beskidów - to Beskidy wyruszyły w Polskę.

Ale ... zbliża się godzina 19.15 czyli godzina o której rozpoczynają się wszystkie sierpniowe koncerty więc ... czas przejść na "letnią" scenę MDK ...

... gdzie tym razem gości witano nie chlebem i solą :) ale - równie smacznym poczęstunkiem ...

Poniższe zdjęcie chyba w pełni dowodzi, że tradycja sierpniowych koncertów na stałe zadomowiła się w letnim kalendarzu wydarzeń kulturalnych.

Patronat nad koncertami od początku ich trwania objął Burmistrz Andrychowa Jan Pietras.
Sierpniowe Koncerty poświęcone są pamięci Ojca Św. Jana Pawła II. W ich organizację włączyły się obie andrychowskie Parafie : Św. Macieja oraz Św Stanisława BiM.

Zgromadzonych gości powitała Agnieszka Janosz - szefowa Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie.

Proboszczowie Parafii - Św. Stanisława BiM ks. dziekan Józef Jania oraz Proboszcz Parafii Św. Macieja ks. Stanisław Czernik przypomnieli nam sylwetkę tego, który wypowiedział pamiętne słowa modlitwy "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi"...

... modlitwy, która miała siłę zmieniającą nie tylko systemy polityczno-gospodarcze ale przede wszystkim nasze serca.

Pierwszy z sierpniowych koncertów rozpoczął się uroczystym przemarszem - połowy grupy "The Reivers" - powitaniem zagranym na wielkich dudach szkockich.

Aby w pełni zrozumieć twórczość grupy The Reivers należy poznać etymologię nazwy grupy. Reiversi - to dawni bandyci grasujący na pograniczu szkocko-angielskim, którzy rabowali tylko to, co w danym momencie było im potrzebne.

Podobnie "The Reivers" - biorą z kanonu muzyki to, co w danej chwili jest im na rękę. Dotyczy to zarówno stylów muzycznych, jak i używanych w swoich aranżacjach instrumentów. A przy okazji - już pierwszymi dźwiękami żywej i skocznej muzyki zrabowali tez kilka niewieścich serc ...

Dlaczego Andrychowianie po prostu lubią koncerty sierpniowe - to bardzo proste. Każdy z nich jest inny. W każdym oprócz ładunku emocji i muzycznych wzruszeń dostarczana jest garść ciekawych informacji ze świata muzyki, historii, tradycji narodowych a także - budowy instrumentów, anegdot, nauki tańca - po prostu wspólnej, dobrej, wesołej zabawy.
Podczas tego koncertu mieliśmy okazje dowiedzieć się nie tylko kilku ciekawych informacji o dudach. Mieliśmy tez okazję wysłuchać bądź co bądź niecodziennego połączenia ich dżwięku z dźwiękiem harfy, skrzypiec i perkusji.

W swoim repertuarze grupa korzysta z wielu wieków tradycji muzyki szkockiej oraz z ... muzyki klasycznej.

Wysłuchaliśmy nie tylko irlandzkich tańców i szkockich lamentów ale i fragmentów autorskich oper.

A oprócz arii operowej - arię znanego tenora :) Pawła Wójtowicza o bardzo trudnej linii melodycznej i skomplikowanych układach choreograficznych : czyli po prostu - Oj duli Oj duli duli duli oj duli :) ...

... i jeszcze raz ... Oj duli Oj duli duli duli oj duli

... i kolejny raz ... Oj duli Oj duli duli duli oj duli

... a teraz publiczność! Oj duli Oj duli duli duli oj duli

... i Oj duli Oj duli duli duli oj duli

Oczywiście na Oj duli się nie skończyło :)
Hmmm. A teraz od razu mówię, że nie jest to sławna Mojżeszowa laska, którą można uderzyć w skałę i wypłynie z niej woda. Co prawda dźwięk jaki wydobywa się z niej przypomina szemrający górski potok - ale z cudem to raczej nie ma nic wspólnego ...

... podobnie jak ta dziwna "taca" - której dźwięk przypominał do złudzenia szum fal oceanu. Instrument ten, zwie się ocean drum.

Oprócz tego w muzyce The Reivers możemy spotkać takie instrumenty perkusyjne jak box, rainstick, kastaniety, marimbę, chińskie dzwonki wodne, dzwonki, bongos, werbel, bodhran i ... kahon.
A co to jest za "pudło" i skąd się wzięło - tłumaczył Ryszard Haba specjalista od instrumentów perkusyjnych. Rumba de kahon - muzyka z pudła. Nie chodzi tu oczywiście o żaden gryps tylko o moment powstania jednego z najpopularniejszych tańców na Kubie a później na świecie. A taniec ten na początku tańczony był właśnie do rytmu wystukiwanego na garnkach, pokrywkach i ... pudłach (kahonach) do importu dorsza.

Dudy dudami, ale co poza dudami oprócz talentu :) mogliśmy podziwiać na jednym z Reiversów? Tego niestety nie dowiedzieliśmy się z "pierwszej ręki" więc musiałem udać się w wirtualną podróż po internecie i wyszukałem dla Was w czym chodzi Szkot.
Zacznijmy może od tego, że materiał na "szkockie spodnie" :) nazywa się tartan. Jest to wełniana tkanina w kratę o różnych kolorach i specjalnie zaprojektowanym wzorze. Wzór ten często traktowany był podobnie jak u nas herb rodowy.
Z tartanu uszyty jest najważniejszy element galowego stroju Szkotów - szkocka męska spódniczka, czyli kilt.
Co jeszcze każdy Szkot nosi z przodu ? :) Nie wiecie?
Ponieważ znawcy wiedzą, że w spódniczkach kieszonek na kluczyki do samochodu, czy tez portfele raczej się nie szyje i jest to tendencja ogólnoświatowa wypracowana przez lobby producentów damskich torebek :) - więc również w Szkocji - każdy szanujący się Szkot z przodu kiltu nosi ... sporran - czyli taką właśnie torebeczkę :)

Jak widać - sporran wypełnia bardzo ważną funkcję w czasie koncertów na świeżym powietrzu :) Chodzi mi oczywiście o fakt, że można w nim np. schować klamerkę służącą do przypięcia nut do stojaka :)

A młode Andrychowianki i tak wiedzą swoje! A moja mama ma i tak ładniejszą torebkę niż ten Pan na scenie!

Apropo's sceny - dekorację ubogaciły drzewka i krzewy ozdobne dostarczone przez Centrum Ogrodnicze Fraś

Na sukces grupy The Reivers pracują :
- Lindsay Davidson - dudy szkockie,
- Irena Czubek-Davidson - harfa,
- Paweł Wójtowicz - skrzypce,
- Ryszard Haba - instrumenty perkusyjne
Skrzypek - Paweł Wójtowicz - pokazał nie tylko kunszt w opanowaniu gry na skrzypcach ale i w opanowaniu gry na uczuciach andrychowskiej widowni.

Bardzo szybko nawiązał z nami kontakt - wciągając do tańca ...

... przy dźwiękach wielkich szkockich dud (apropo's - dud czy dudów?)

Kilkuminutowe szkolenie ...

... i pierwsi andrychowianie tańczą szkocki taniec ...

... i kolejni :)

... i kolejni ...

Czas na ocenę ...

... wielkość, a raczej natężenie braw wyłoniła zwycięzców ...

... a nagrodą za błyskawiczne postępy w nauce tańca szkockiego były płyty CD z muzyką grupy "The Reivers"

A poniżej - specjaliści od nagłaśniania z Centrum Kultury i Wypoczynku umiejący nagłośnić praktycznie każdy instrument muzyczny ...

... od dud aż po harfę :)

Oprócz skocznych, wesołych utworów w ciekawych aranzacjach "The Reivers" mają w swoim repertuarze utwory pełne nostalgii, ciekawego współbrzmienia tęsknych dźwięków skrzypiec połączonych z "lamentem" dud i spokojem linii melodycznej harfy. Wszystko to uzupełnione delikatnymi dźwiękami dzwonków i tłem szumu morskich fal - jak chociażby "Piano di Sorrento - utwór skomponowany przez Lindsay'a Davidsona. Utwór ten pochodzi od nazwy włoskiego miasteczka, a powstał podczas pięknego zachodu słońca.

Utwór - po prostu piękny!



Za piękną muzykę - piękne kwiaty ... i oczywiście ...

... wielkie brawa!

Jeszcze tylko bis i niestety ... muszę to powiedzieć. Chociaz wiem, że będzie Wam ciężko, że wielu z Was nie będzie sobie mogło darować tego faktu - ale powiem :)
Pierwszy z koncertów sierpniowych za nami. Kto nie był - ma czego żałować, zwłaszcza wtedy, jeśli jest otwarty na ciekawe brzmienia i dobrą zabawę.

Sponsorami tegorocznych koncertów sierpniowych są :
- Niezawodny sponsor kultury - Bank Spółdzielczy w Andrychowie
- Wimat - Świat Podłóg
- Skup złomu i metali kolorowych, skład węgla "Fabryczna"
- Haft Komputerowy Tomi
- Zajazd Złota Rybka
W przygotowaniu imprezy pomogli
- Wosana
- Hurtownia Tkanin Splot
- Centrum Ogrodnicze Fraś
Patronat medialny nad imprezą objęli
A już w nabliższą niedzielę - 12 Sierpnia o godz. 19.15 Kwintet blaszany Cracow Brass Quintet Kraków
- Bartosz Gaudyn - trąbka, Michał Warzecha - trąbka,
- Paweł Dziewoński - róg, Paweł Cieślak - puzon,
- Jakub Urbańczyk - tuba
ZAPRASZAMY !
Jest jeszcze kilka spraw, którymi chciałbym się z Wami podzielić. Zostawiłem je na koniec tego fotoreportażu. Trochę czasu minęło od śmierci Papieża - Jana Pawła II. Ale czy mimo całego szumu medialnego, który towarzyszył jego osobie, tysięcy kazań wypowiedzianych o nim, tysięcy pomników postawionych na jego pamiątkę - wiemy o nim więcej? Czy chociaż przez chwilę tak naprawdę zastanowiliśmy sie jakim był człowiekiem, jak ogromny ciężar niósł na swoich barkach? Jak otwarty miał umysł? Jak martwiło go to, co z dzieła Stwórcy zrobili ludzie, którzy zapomnieli o istocie swojego powołania? Jak zachwycało go wszystko to co stworzył na Ziemi Ten, który powołał go do życia?
Wiele jest pytań bez odpowiedzi.
Niech więc płyną dźwięki muzyki. Niech trwają uczucia zapisane w przerwach pomiędzy nutami na pięciolinii.

W ten właśnie sposób - chyba najlepiej jak umiemy możemy wspominać Jana Pawła II.
Jarosław Skupień