CENTRUM KULTURY I WYPOCZYNKU W ANDRYCHOWIE
PARAFIA ŚW. MACIEJA W ANDRYCHOWIE
PARAFIA ŚW. STANISŁAWA W ANDRYCHOWIE
PATRONAT : BURMISTRZ ANDRYCHOWA
SIERPNIOWE NIEDZIELNE KONCERTY
PAMIĘCI OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II
Który to już raz w tym roku publiczność andrychowska zgromadziła się w Miejskim Domu Kultury na koncercie muzycznym? Trudno to policzyć.
Łatwo natomiast policzyć, który to już Niedzielny, Sierpniowy Koncert Pamięci Ojca Św. Jana Pawła II. W tym roku - trzeci.
Jak zwykle nie zabrakło pomocy Sponsorów! To również dzięki nim koncerty mogą być uzupełnione informacją - "Wstęp wolny"
Witając przybyłych gości (wśród których zasiedli ks. prałat Stanisław Czernik i Burmistrz Andrychowa - Jan Pietras) kierownik Miejskiego Domu Kultury - Zbigniew Przybyłowicz na wstępie gorąco podziękował sponsorom tegorocznych koncertów :
... których listę otwiera niezawodny sponsor andrychowskiej kultury - Bank Spółdzielczy
- Bank Spółdzielczy w Andrychowie
- Skup złomu i metali kolorowych. Skład węgla "Fabryczna"
- Makaron Czaniecki
- Zajazd Złota Rybka
- Wimat - Świat Podłóg
- Agro Spa - Leskowiec
- TOMI - www.hafty.net.pl
W przygotowywaniu imprezy pomogli :
- WOSANA
- PSS Społem - Andrychów
- Pamiętajcie o ogrodach - Andrychów
Sponsorom podziękowała gorącymi brawami - publiczność.
Publiczność. No właśnie - jaka jest ta publiczność sierpniowych koncertów? Co cieszy? Napewno obecność coraz większej liczby dzieci i młodzieży.

Co smuci - zdecydowana przewaga płci pięknej nad tą ... mniej piękną :)

Hmmm. Ciekawa rzecz. Czy zauważyliście, że w całej historii muzyki rzadko zdarza się by kompozytorami były kobiety? Także i podczas tego koncertu prezentowane utwory skomponowane były wyłącznie przez mężczyzn.
Ale - dość tego marudzenia :) bo na scenie pojawił się kwartet smyczkowy Apertus.

W informacjach dostępnych przed koncertem mogliśmy przeczytać, że :
Kwartet smyczkowy APERTUS powstał z inicjatywy absolwentek Akademii Muzycznych w Łodzi i Katowicach, obecnie zawodowo związanych z orkiestrą Filharmonii Łódzkiej. Zespół z powodzeniem wykonuje dzieła mistrzów gatunku, ciesząc się uznaniem publiczności i krytyków.
Warto tu wspomnieć błyskotliwe, pełne radosnego wdzięku interpretacje kwartetów Haydna, ale również zmysłową, chciałoby się rzec, kobiecą słodycz z jaką wykonują arcytrudny kwartet Debussy'ego.
Na szczególną uwagę zasługuje otwartość kwartetu na różne kierunki i style, a także zapał z jakim realizuje autorskie projekty inspirowane np. jazzem czy muzyką ludową.
Efektem poszukiwań oryginalnych współbrzmień jest wykorzystywanie przez zespół współdziałania instrumentów smyczkowych z saksofonem, perkusją czy gitarą (kwartet APERTUS został zaproszony do wykonania kwintetów gitarowych Luigi Boccheriniego podczas festiwalu muzycznego w Gironie - Hiszpania), a także śpiewem klasycznym i jazzowym. Owocem tej współpracy jest powstały w ubiegłym roku projekt składający się z utworów Georga Gershwina na sopran z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego w autorskich aranżacjach zespołu.

Muzyka nie zna granic, jest uniwersalnym językiem, którym od lat rozmawiają i porozumiewają się ludzie całego świata. Hity salonów napisane kilkaset lat temu przetrwały do dzisiaj. Są ponadczasowe. Czy muzyka pop tworzona obecnie przetrwa wieki? Czy gwiazdy muzyki z pierwszych stron gazet będą słuchane i pamiętane za 500 lat tak jak pamiętani są Johann Sebastian Bach, Johann Brahms, Franz Lehar?
To właśnie ich utwory - jako pierwsze zagrały nam Panie z kwartetu smyczkowego Apertus.
Wysłuchaliśmy "Cierpienie i radość miłości" - Fritza Kreislera, muzyki Austrii, Szwajcarii i Niemiec - "Badinerie" z II Suity orkiestrowej h-moll - Johanna Sebastiana Bacha, "Canon" - Johanna Pachelbela, "Usta milczą, dusza śpiewa" z operetki "Wesoła wdówka" Franza Lehara i "Taniec węgierski" - Johanna Brahmsa

Publiczność każde z wykonań nagradzała gromkimi brawami.

Kwartet Apertus - jako jeden z niewielu zespołów muzycznych "dokładnie" przygotował się do swojego występu. Nie chodzi mi tutaj o poziom muzyczny, gdyż ten - zespoły występujące w Andrychowie mają bez zarzutu. Chodzi mi o to, że jako jeden z niewielu występujących na scenie zespołów oprócz pięknej muzyki i informacji o kompozytorach - kwartet, a konkretnie - grająca na skrzypcach i pełniąca rolę konferansjera - Marta Kalińska podała cały szereg informacji i wspomnień dotyczących niezapomnianego Ojca Św. Jana Pawła II.

Informacje o Janie Pawle II i muzyka przedstawiona tego wieczoru były podane bardzo ciepło. Jakiej muzyki słuchał Ojciec Święty? Czy wiecie?
Jego fotograf Arturo Mari powiedział : "Ojciec Święty niemal bez przerwy słucha ścieżki dźwiękowej filmu "Tańczący z wilkami"
Koncert miał jeszcze jeden bardzo duży atut. Czego nie było na scenie? Mikrofonów! Muzyka skrzypiec, altówki i wiolonczeli płynęła do nas bez "elektronicznych pośredników"

Joanna Łuczak, - skrzypce, Marta Kalińska - skrzypce, prowadzenie koncertu, Elżbieta Gromada - altówka, Maria Katarzyna Filipiak - wiolonczela - zabrały nas przez te osiemdziesiąt minut w długą podróż. Odbyliśmy ją nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Byliśmy w obu Amerykach i na "starym kontynencie" Słuchaliśmy "Marii" z musicalu "West Side Story" Leonarda Bernsteina, niezapomnianej Edith Piaf i jej piosenek "Sous le Ciel de Paris" i "La vie on rose", poruszyło nas tango Carlosa Gardera "Por una cabeza" - rozsławione jako ścieżka dźwiękowa z filmu "Zapach kobiety" i to drugie, znacznie "cięższe" - "Liebertango" - wirtuoza bandoneonu Astora Piazzoli. Była muzyka kubańska, hiszpańska, muzyka z Wielkiej Brytanii, Jamajki. Szczególnie podobało nam się wykonanie "Siboney" - Ernesto
Lecuona i "La cumparsita" - Gerarda Matosa Rodrigueza

A wszystko to dzięki :
Joannie Łuczak

... wadowiczance - Elżbiecie Gromada

... Marii Katarzynie Filipiak

... i oczywiście - zapowiadającej koncert oraz grającej na skrzypcach Marcie Kalińskiej

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej - wróciliśmy więc do Polski i jej "skarbów" - takich wielkich ludzi jak nasz poeta fortepianu Fryderyk Chopin. "Rodem warszawianin, sercem Polak a talentem - świata obywatel" Kwartet zaprezentował nam preludium h-moll "małe deszczowe" - tego najbardziej znanego na świecie polskiego kompozytora obdarzonego wielką wrażliwością artystyczną.

A jako, że w kwartecie występują same kobiety - nie mogło obejść się bez drobnych zmian w programie koncertu :) Panie przygotowały andrychowskiej publiczności niespodziankę! 3 utwory ponad plan!
Meksykańska "Estrellita" Manuela Marii Ponce, znaną dobrze w Andrychowie "Habanerę" z opery "Carmen" Georga Bizeta oraz - tanga skomponowanego przez ... Duńczyka - Jacoba Gade, które jako jedyne pozostało zapamiętane po tym kompozytorze. Ale za to pamięta i tańczy je cały świat! Tango "Jalousie" - nawet jak tytuł nic Wam nie mówi, to z pewnością nie raz słyszeliście jego melodię.

Pani Marta przypomniała również wizytę Jana Pawła II w jej rodzinnych stronach. Wydarzenie to przeszło nie tylko do historii miasta Łódź ale i do historii pontyfikatu. Jan Paweł II po raz pierwszy w czasie swojego pontyfikatu odwiedził właśnie w Łodzi - fabrykę.
Ilustracją muzyczną tej historii było przepiękne wykonanie nostalgicznego walca z filmu Wajdy "Ziemia obiecana" (kompozytor - Wojciech Kilar)
Na zakończenie - artystki "poczęstowały" nas "Oberkiem" współczesnego kompozytora - Romualda Twardowskiego - a publiczność podziękowała za wspólnie spędzone chwile - burzliwymi oklaskami!

... i bukietami kwiatów

To oczywiście nie koniec! Były jeszcze dwa utwory na bis - "Chattanooga czuczu" i jako ostatni - pierwszy wielki przebój Franka Sinatry - "Strangers in the Night"
Co tu dużo pisać. Im bliżej byliśmy "muzycznie" czasom nam współczesnym, tym artystki z kwartetu smyczkowego Apertus do "klasycznej" gry - typowej dla muzyki napisanej na skrzypce, altówkę i wiolonczelę dodawały odrobinkę swingu. Przez wydawałoby się "szczelną bramę" gatunku - wkradały się niepokorne, ale gustownie wplątane jazzowe nutki :)
Nie tylko tym "kupił" mnie "Apertus". Walc z "Ziemi obiecanej" zagrany był po prostu ... cudnie!

"Strangers in the Night" - Każdy z nas jest indywidualnością. Obcy, samotni, rozdzieleni w mroku nocy. Idziemy każdy w swoim kierunku. Czasem tylko spotykamy się i słuchamy tych samych melodii.
Cierpienie i radość miłości ... Ziemia obiecana

Dziękujemy za piękną muzykę! i chwile wspomnień o tych, dzięki którym możemy być dumni z kraju swoich ojców w drodze do "Ziemi obiecanej".
"Przecież nie cały umieram. To, co we mnie niezniszczalne trwa!" – napisał w "Tryptyku rzymskim" Ten, którego pamięci poświęcamy sierpniowe niedzielne popołudnia wspominając go poprzez dzieła największych geniuszy muzyki świata.
On, podobnie jak oni - zostawił nam wszystkim bezcenne dziedzictwo.
Jarosław Skupień