Słoneczne, bezśnieżne, niedzielne przedpołudnie - 10 luty 2008 roku.
Tym razem miłośnicy poezji spotkali się w Miejskim Domu Kultury aby słuchać wierszy z tomiku ... zaraz zaraz - zrobimy sobie mały quiz
Kto napisał tomik wierszy "Pozowanie do portretu" wydany w roku 1989 i wciąż pisze niekończący się cykl wierszy "Panie"? Dla ułatwienia dodajmy, że bohater spotkania jest filiologiem rosyjskim z wykształcenia, tłumaczył wiersze poetów rosyjskich na język polski. Obawia sie pisać dużo twierdząc, że każdy poeta może w życiu napisać tak naprawdę jeden tom wierszy ważnych. Informacje dodatkowe : Mieszkał niedaleko Andrychowa - w Grodzisku - niewielkiej wiosce, położonej w gminie Zator. Andrychów i Wadowice zna bardzo dobrze z dzieciństwa. To właśnie w tych miastach najczęściej robiło się wtedy "większe" zakupy. Na codzień jest aktorem, bardzo lubi pisać, ale nie stara się tego robić na siłę. Kto to taki?
Z informacji dostępnej w folderze zapowiadającym XIV Krakowski Salon Poezji w Andrychowie czytamy dodatkowe informacje :
Pochodzi z Oświęcimia. Niemal od początku swej artystycznej działalności związany z założonym przez Krzysztofa Jasińskiego w 1966 roku Teatrem STU. Włodzimierz Jasiński wystąpił w większości słynnych spektakli tego teatru, m. in. w głośnym "Exodusie" L.A. Moczulskiego (1974), "Senniku polskim" wg T. Konwickiego (1971), "Spadaniu" wg Różewicza (1970), "Pacjentach" wg Bułhakowa (1976), "Szalonej lokomotywie" (1977) i "Wariacie i zakonnicy" (1986) wg Witkacego, "Hamlecie" Szekspira (2000), "Zemście" Fredry (2005). Jest także autorem libretta musicalu "Pan Twardowski" z niezapomnianą kreacją Andrzeja Zauchy (1990) oraz tekstów do wielu spektakli. Od 1992 roku pracuje w krakowskim Teatrze Lalki, Maski i Aktora GROTESKA jako reżyser (m.in. "Cuda i dziwy..." wg Tuwima i "Ballady i bajki" A.
Mickiewicza) oraz aktor i lalkarz. Zobaczyć go można nie tylko w widowiskach dla dzieci ale także w spektaklach dla dorosłych (m.in. w "Balladynie" Słowackiego i w "Końcu świata" K. I. Gałczyńskiego).
Dość tych zagadek - to oczywiście :
Włodzimierz Jasiński
Odrzućmy jednak ton informacyjno/teleturniejowy - Krakowskie Salony Poezji mają to do siebie, że spotykają się na nich ludzie wrażliwi na słowo.
Kolejny Salon i kolejna szczególna sytuacja - tym razem Aktor recytujący i śpiewający wiersze był jednocześnie ich autorem - a to nie zdarza się przecież tak często.
Z perspektywy czasu, bo kilka dni przecież minęło od ostatniego Salonu Poezji spojrzałem na fotografie i co widzę? Włodzimierz Jasiński - Autor. Gościliśmy w Andrychowie człowieka pełnego pokory, samokrytyki, potrafiącego śmiać się z samego siebie, pytającego, szukającego odpowiedzi, wciąż będącego w drodze, czasami wykłócającego się z Bogiem o każdy moment swojego istnienia, rozmawiający z Nim i innymi ludźmi za pomocą słów dyktowanych przez głos sumienia, traktując kartkę papieru przyjmującą zapisane słowa jak okienko konfesjonału za którym świat cały.
Ale zanim wiersze wypełniły salę MDK - Gości Krakowskiego Salonu Poezji w Andrychowie oraz bohatera tej edycji Salonu powitali ...

... Magdalena Ficek oraz Zbigniew Przybyłowicz - Dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie ...

... przypominając o dwóch epizodach z życia artysty związanych z Andrychowem.
Jednym z tych wydarzeń był spektakl "Wariat i zakonnica" - sztuka w której Włodzimierz Jasiński gra od momentu premiery (22 lata) - rolę profesora Walldorff'a - jak twierdzi : nie starzeje się, widocznie 22 lata temu byłem już tak stary jak teraz, i dlatego mnie wtedy właściwie obsadzono, czas się mnie nie ima, za to ... zakonnicom przybywa lat - dodaje z przekorą :)
Co ma wspólnego ten właśnie spektakl z Andrychowem? Spektakl do którego muzykę napisał Jan Kanty Pawluśkiewicz grany był w MDK w 10 rocznicę jego powstania oraz w 30 rocznicę powstania Teatru STU. Było to szczególne wydarzenie kulturalne w naszym mieście.
Kolejne wydarzenie to musical - "Pan Twardowski", Włodzimierz Jasiński napisał do niego libretto, muzykę Janusz Grzywacz. Z Andrychowa autobusy wielokrotnie wyjeżdżały na ten musical. Na spotkanie - Zbigniew Przybyłowicz przyniósł program musicalu z prośbą o przeczytanie jednej z piosenek śpiewanych przez Panią Twardowską - napisanej przez ... Włodzimierza Jasińskiego.
Dyrektor CKiW mile zaskoczył naszego gościa, który jak twierdził : nie tylko dawno nie czytał ale i dawno nie słyszał tego tekstu - który kiedyś, przed laty ... napisał ...
"Oszaleję, oszaleję. Jak zatrzymam wiatr?
Chcę mieć, chcę mieć tę nadzieję, że świat, dla mnie świat.
Zniosę wojny, zniosę burze zniosę milion klęsk
Po tym wszystkim się podniosę,
po tym wszystkim się podniosę ...
gdy sens będzie, sens ..."
Ten tekst napisany został w innej rzeczywistości, jedyne co z niej pozostało to ... kłamstwa. Ważne że mamy świadomość kłamstw, bo nasze życie powinno być dążeniem do prawdy i kultywowania prawdziwego kontaktu między ludźmi

Po tym "historycznym" wstępie - przedstawiający się jako Autor i Aktor zabrał nas w swój własny świat. Dosłownie.
"Postanowiłem sobie wreszcie artystą będę w naszym mieście
Kogo tu zagrać, kogo, jakąś paskudną małpę, może być Makbet ... "
"Urodziłem się na wsi
urodziłem się w mieście
urodziłem się wczoraj, urodziłem się dzisiaj
czy urodzę się jutro?
Nie urodziłem się nikim,
Od razu synem byłem ..."
"Urodziłem się w rodzinie. Z ojca, matki - na syna spada wina"
"Ciągle spóźniony chcę nadążać
Do słów przyklejam plastry miodu,
do czynów znak jakości.
W suchym strąku życia
brzęczę jak grzechotka ..."
"Ciągle jestem w drodze ..."
Jak twierdzi : Uczucie podróży towarzyszyło poetom jego pokolenia, którzy nie pisali o swoich domach, raczej wędrowali ...

W wierszach czuć wielkie przywiązanie do miejsc dzieciństwa. Ze wspomnień młodych lat, gdy jako mały szkrab czekał na podpłomyki podczas wypieku chleba powstała kołysanka "Mamo"
"Matko z chlebowego pieca ciepła
podpłomyki zdobisz łyżką
pachniesz ciastem jesteś łaski pełna
gdy śpisz cicho nad wnuka kołyską ..."

Kolejny utwór - Modlitwa - to wiersz napisany w stanie wojennym. Pamiętam, spotkałem się wtedy dość przerażony w teatrze STU z Tadeuszem Malakiem, z którym bardzo się przyjaźniłem i przyjaźnię do dzisiaj, chociaż rzadko się teraz widujemy. Był przez parę lat aktorem w teatrze STU później w Teatrze Starym, potem profesorem Szkoły Teatralnej. Ale był i jest aktorem, który najlepiej rozumie poezję, najgłębiej sie w nią wczytuje, bo przecież jest w końcu wychowankiem Teatru Rapsodycznego, tego Teatru którego dyrektorem był Mieczysław Kotlarczyk, przyjaciel naszego papieża Jana Pawła II
"Modlitwą którą szumią drzewa
uspokój Panie me sumienie
po to oddzielam plew od plewa
ażeby ziarnem karmić ziemię ... "

"Są takie ptaki których nie oswoisz
i takie zwierzęta których nie przytulisz"
W swoim życiu Autor i Aktor spotkał wielu poetów : Rafała Wojaczka, Leszka Moczulskiego, Ryszarda Krynickiego, Adama Zagajewskiego, Stanisław Barańczaka.To właśnie ich lubi czytać, twierdząc, że "są to poeci, którzy za niego powiedzieli parę słów, inaczej. Tak, że czasami im tego zazdrości, chociaż zazdrosny nie jest, raczej stara się myśleć wtedy o sobie, że - nie potrafi"

Pomiędzy wiersze z tomiku "Pozowanie do portretu" wkradały się części poematu "Panie" - cyklu wierszy będących modlitwami, zbiorem obaw, nadziei, rozterek, podziękowań, przekomarzań i niekończących się rozmów ze Stwórcą.
Ten swego rodzaju Blog - pisany jest ręką poety ale dyktowany przez jego własne sumienie. To jakby porozrzucane kartki księgi wspomnień, gdzie każda ze stron korygowana jest nieustannie ...
"Panie nie wiem czy kiedykolwiek zdążę na pociąg,
którym chciałbym odbyć najdłuższą podróż
nie wiem czy kiedykolwiek wsiądę do wagonu
w którym chciałbym siedzieć ..."
"W dzieciństwie zabiłem wróbla z procy,
mój grzech to Panie, świadomy ale dokonany
W młodości kota zabiłem drzwiami
ciężki grzech to Panie, nieuważny ale zawiniony ..."
"... Wielki grzech to Panie widzieć nie przeszkodzić"
"Panie nie byłem w piekle i nie byłem w niebie
jestem u siebie i wiem kim jestem
choć kim będę ... nie wiem"
"Nie ucz mnie Panie miłości do siebie ponad miłością do mojego brata"
"Za tę dojrzałość która widzi niedojrzałość - dziękuję Ci Panie"

"Do pustego domu nie wchodzę z pustymi rękami
wchodzę jak spragniony modlitwy pobożny wędrowiec
który w drodze zdarł ostatnie buty ..."
"Uderz się w piersi by odnaleźć siebie
stań przed sobą nagi i nie przerażaj się
dopiero teraz możesz pomyśleć o stroju
strój się jak skrzypce do czystości tonu ..."

Autor potrafi się z siebie śmiać i spojrzeć na to co robi z dystansu ...
"Oglądam w lustrze portret własny
wesołe to i dość ponure
kołnierzyk widać trochę ciasny
i ciasny również garniturek
Nad nosem ślady dawnych bitew
pod nosem wąs zakrywa bliznę
żar w oczach juz odwalił kitę
w odwiecznej walce za ojczyznę ... "

Do wierszy, które zostały zaśpiewane w Andrychowie muzykę napisali Lucyna Dzidko, chrzestna matka syna Pana Włodzimierza, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Krzysztof Szwajgier i Zbigniew Preisner.

Historia, toczy się, zazębia. Spotkania w Krakowskim Salonie Poezji to nie tylko poezja ale i źródło informacji historycznych, anegdot, opowiadań.
Ze Zbigniewem Preisnerem poznaliśmy się przed laty w czasie gdy przygotowywałem przedstawienie z poezji Rafała Wojaczka - poprosiłem wtedy Zbigniewa aby napisał do przedstawienia muzykę. Przedstawienie odniosło sukces w Polsce i za jej granicami. Na jedno z nich przyszedł Zygmunt Konieczny któremu bardzo przypadła do gustu muzyka nieznanego wówczas jeszcze Zbigniewa ...

Razem z Autorem-Aktorem Włodzimierzem Jasińskim wystąpił pianista i kompozytor, były profesor piosenki PWST w Krakowie - Władysław Skwirut.

Gości przybyłych do MDK czekała miła niespodzianka - Włodzimierz Jasiński rozdał kilkanaście tomików "Pozowania do portretu"
Tuż po zapowiedziach kolejnych imprez kulturalnych w programie CKiW - walentynek i Wieczoru Argentyńskiego ...

... można było otrzymać od Autora - własnoręczną dedykację

Kto przyszedł na spotkanie do Miejskiego Domu Kultury? Przyszli wszyscy Ci, którzy mieli odrobinę czasu by wysłuchać spisanej, wypowiedzianej i zaśpiewanej nieskończonej historii jednego życia. Przyszli Ci, którzy podobnie jak bohater spotkania również próbują "targować się z Bogiem, chcąc wytargować bilet bezcenny za czek bez pokrycia"

Pozowanie do portretu
Nie maluj mojej twarzy,
namaluj ręke, patrz ile zmarszczek na tym dużym palcu
Nie maluj mojej twarzy,
namaluj serce gdy mocno bije po zażyciu kropli
Nie maluj mojej twarzy,
namaluj nogi gdy stoją w tłumie na końcu kolejki
Nie maluj mojej twarzy,
namaluj plecy niech tyłem stoję na twoim obrazie
Nie maluj mojej twarzy,
namaluj jej cień kiedy odchodzi by nie wrócić więcej
Podczas spotkania padły słowa - "Na każdy nasz życiorys składają się życiorysy różne. Zasłyszane mieszają się z naszymi, z życiorysami naszych przyjaciół, wrogów ... "
Po tym, jak Włodzimierz Jasiński wypowiedział te słowa przypomniałem sobie jedno z takich "zwykłych wydarzeń" jakie zapamiętałem z Miejskiego Parku w Andrychowie. Siedziałem sobie kiedyś na ławeczce patrząc na powierzchnię wody. Czekałem. Nad miastem przechodził letni deszcz, właściwie, trudno nazwać to deszczem, po prostu z nieba spadło parę kropel wprost na powierzchnię stawu, wywołując na wodzie przenikające się kręgi. Pomyślałem sobie wtedy ... ta woda jest jak świat cały. Przychodzimy - spadając na taflę wody gdzieś z nieokreślonego bliżej miejsca, powodując każdym naszym gestem, myślą, czynem - falę, która rozchodzi się po powierzchni wody oddziaływując z falami innych ludzi. Fale te przenikają się zazębiają, nigdy nie znikając. Nawet jeśli nas dawno już nie ma, nasza fala
odbita od brzegu, powraca tworząc ostateczny obraz lustra wody. Taflą wody targają wichry historii, woda raz jest wzburzona, raz spokojna, ale zawsze gdzieś tam jest coś co pozostaje z tych naszych, ulotnych "wodnych kręgów"
Jarosław Skupień
Organizatorzy składają szczególne podziękowania dla firmy Mediapress Studio Reklamy, pana Janusza Góralczyka i pani Haliny Zacny za pomoc w organizacji spotkania.
