Zapraszamy
Wszystkich

 Teatr Nikoli z Krakowa
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 


 

"Obrazki Nieznanego Malarza"

Plac Mickiewicza
28 lipca /piątek/ godz. 21.30

W krótkim opisie, jaki mogliśmy wcześniej przeczytać na stronie internetowej zapowiadającej nowy spektakl teatru Nikoli z Krakowa (Premiera: lipiec 2006) czytamy :

Spektakl oparty jest na wizji artysty poszukującego siebie we współczesnym świecie pełnym emocji, uczuć, ekspresji oraz tajemniczości. Idea "Malarza" realizowana jest poprzez plastyczny ruch wypływający z wnętrza aktorów. Taniec występuje tu jako uniwersalny język przekazywania różnorodnych emocji. Tworzy on ruchomy obraz ludzkiego ja w świecie wizji. Jedną z materii malarskich jest folia, która natchniona fantazją podróżujących w spektaklu artystów pomaga stworzyć niesamowite, ulotne obrazy nadające metafizyczny wymiar całości spektaklu. Tematem jest kobieta, mężczyzna, ludzkie emocje, złość, miłość, czyli jednym słowem życie, ale pokazane w zupełnie innym wymiarze.

A teraz (jak w reklamie Sprita) będzie ... po mojemu będzie.

Po serii przedstawień katastroficzno-egzystencjalnych wizji końca ludzkości - perełka - coś co niemal idealnie nadaje się do obejrzenia w bezchmurną, letnią noc.

Do obejrzenia spektakli, bo występ Teatru Nikoli to pierwszy z trzech występów Teatrów ulicznych tego weekendu zachęcał Dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie - Zbigniew Przybyłowicz. Dyrektor przedstawił również program sierpniowych koncertów poświęconych pamięci Jana Pawła II, które od kilku lat odbywają się na terenie Miejskiego Domu Kultury w Andrychowie

Teatr "Nikoli" założony został w Kijowie w 1990 r. przez Mikołaja Wiepriewa - reżysera i aktora z Rosji. Teatr ten od ponad dziesięciu lat funkcjonuje w Polsce, biorąc udział w festiwalach krajowych i zagranicznych.

Takiego właśnie Teatru brakowało mi w Andrychowie.

Były lekkie formy pantomimy oraz elementy taneczne i scenki sytuacyjne z dopracowaną grą aktorów. Był pomysł na ruch, panowanie nad obszarem sceny a jednocześnie beztroska i radość jaką widzieliśmy na Placu Mickiewicza, pod idealnie czystym, pełnym gwiazd niebie, delikatnym wietrze i temperaturze 24 stopni C.

Cały ten letni koktail w delikatnej polewie gry światła i doskonale dobranych dodatków w postaci oprawy muzycznej (fragmenty i bardzo udane interpretacje standardów) wprawił mnie, a sądząc po licznych brawach - również całą andrychowską publiczność - w niezwykle pogodny nastrój.

No to teraz będzie ... po mojemu będzie. Bo jak każdy uczestnik tego typu imprez kulturalnych mam prawo do swojej interpretacji tego "co poeta miał na myśli"  :)

Artyści, jak to artyści, często poszukują natchnienia i mocnych wrażeń. Ich muzami niekoniecznie są kobiety zabiegane i zmęczone pracą ...

... lecz ulotne, radosne i beztroskie ...

... za taką właśnie muzą każdy "malarz" tęskni i jej wypatruje ...

... oczywiście w chwilach, gdy artyści nie szukają swoich "muz" zajmują się innymi ważnymi w pracy artystów zajęciami ...

... tymczasem, wokół nich toczy się zwykłe życie ...

... dla każdego artysty przychodzi jednak moment w którym do zastawionych sieci zabawy i intelektualnych łamigłówek ... 

... trafia zwiewny motyl, urocza muza ...

... która swoją urodą, swoim niezwykłym "ja" zmienia wizje artysty z osowiałych i samotnych w twórcze ...

i wykraczające poza szarą codzienność ...

Przemiana. To ona. Ta jedyna, ta dla której nie liczą się poniesione wydatki  ...

... ta z którą chciałoby się pić szampana do świtu ...

... niestety, nic nie trwa wiecznie ... po kolejnych ucztach nadchodzi zimny prysznic rzeczywistości ...

... czy szczęście z odnalezienia swojej muzy i stabilizacja ...

... i pełna przyzwyczajeń i nałogów rzeczywistość ...

... którą należy uporządkować ... to jest to o czym marzy artysta ?

... A tu "już jej niosą suknię z welonem, już cyganie czekają z muzyką"  ...

Czy poczucie spełnienia jest dla "twórczych umysłów" ?

... raczej nie.

Dusza zmusza artystę do poszukiwania nowych doznań ...

... zmusza do zerwania cieniutkiej, wręcz niewidzialnej bariery, ulotnego szczęścia która ją ogranicza ...

... biała suknia z welonem schowana głęboko w szafie ...

... codzienność przytłacza muzy ...

... a muzy - przytłaczają artystów ...

... wtedy pojawia się ... ten trzeci ...

... który odbiera muzę, nie pozostawiając złudzeń ...

a artyście - pozostaje poszukiwanie wspomnień i przypominanie minionych obrazów chwil, które gdy stracił - docenia, ale ...

... wśród kolejnych muz ...

Pozostaje pytanie. Jeśli ktoś traci swą muzę, czy w szarej rzeczywistości dane nam jest po raz drugi odnaleźć wielkie szczęście, ideał? Trafić powtórnie na ten ulotny moment i tą kolejną jedyną, prawdziwą istotę naszego życia, która przemienia jego sens i wpływa na nasze postępowanie? Czy wspomnienia minionych chwil szczęścia nie przesłaniają nam przyszłości? 

Przecież "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy. Ważnych jest kilka tych chwil. Tych, na które czekamy" 

Mieliśmy niewątpliwą przyjemność gościć u nas :Magdalenę Kozę, Dominikę Jucha, Sebastiana Szczerbińskiego, Mikołaja Wiepriewa oraz gościnnie występującą w spektaklu Iwonę Olszowską - tancerkę i choreografa.

Brawa! Wielkie brawa dla "Nikoli"

Mam nadzieję, że ten teatr wróci jeszcze do Andrychowa ze swoimi barwnymi wizjami otaczająceg nas świata, koktailem uczuć i emocji jakie - odkąd Ewa dała Adamowi jabłko - towarzyszą nam pod niebem pełnym gwiazd.

A teraz - pora na reklamę. Jeśli przypadkiem znaleźliście się na tej stronie i nigdy nie odwiedzaliście Andrychowa - zapamiętajcie moje słowa. Wszystko na to wskazuje (i bardzo mnie osobiście cieszy), że rozbudowywany Plac Mickiewicza w Andrychowie zmienia się na naszych oczach w jedną z największych otwartych scen teatralnych w Małopolsce! 

A na zakończenie - jeszcze raz gorąco polecam Wam "Obrazki Nieznanego Malarza" w reżyserii Mikołaja Wiepriewa.

 

Jarosław Skupień

(c) wins