Zapraszamy
Wszystkich

  Plac budowy - życie
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 

 

Plac budowy - życie
Grupa Teatralno-Happenerska PRÓG z Wadowic

Miał wystąpić w plenerze, ale aura zdecydowała inaczej. Deszcz, który nie chciał opuścić Andrychowa w niedzielę 9. września, wymusił zmianę nazwy imprezy z "Teatr w plenerze" na "Teatr w MDK". Cóż, nam andrychowianom przyroda nie raz, nie dwa udowadniała, że z nią nie wygramy :(

Co nie udało się wystawić na miejskich plantach, można było bez przeszkód pokazać w Miejskim Domu Kultury:)

W niedzielny wieczór na deskach MDK zagrała i zatańczyła Grupa Teatralno-Happenerska PRÓG z Wadowickiego Centrum Kultury.
Wadowiczanie przejechali do nas ze spektaklem "Plac budowy - życie".

Teatromani z Andrychowa mogli już obejrzeć tę sztukę. Spektakl Grupa prezentowała bowiem w kwietniu na XIV Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Amatorskich ODEON 2007. Młodzi artyści zdobyli wtedy I nagrodę.

Dla wszystkich tych, którzy kochają lub choćby cenią teatr, wadowiczanie zdecydowali się powrócić do naszego miasta, by raz jeszcze pokazać swoją sztukę, która dodajmy, nie jest klasycznym przedstawieniem scenicznym.

Zapraszamy na fotoreportaż z występu.

Bartosz Nowakowski, reżyser i instruktor Grupy (to ten Pan z tyłu, w kapeluszu) od początku swej przygody z młodzieżą mówił, że nie interesuje go wystawianie klasycznych sztuk w klasycznej formie. Dlatego jego aktorzy muszą być dobrymi aktorami, ale nie tylko to... Muszą także dobrze śpiewać, grać na instrumentach i…

… być nader sprawnymi fizycznie.

Tj. być gibkim i…

… silnym.

No, ale zajmijmy się samym spektaklem.

Ostatnie ćwiczenia.

I możemy zaczynać.

To się nazywa wejście:)

Panie, Panowie, przed Państwem

Grupa Teatralno-Happenerska PRÓG w przedstawieniu "Plac budowy - życie".

Na początek, nie bylibyśmy sobą, musimy (ależ ten wyraz przyczepił się do nas:)) pokazać tego Pana - andrychowianin w wadowickim zespole - Piotrek Rajda.

My przedstawiamy Piotra, Piotr przedstawił bohaterów opowieści, czyli…

… mieszkańców krainy nienarodzonych dzieci.

A wśród nich osóbkę w spektaklu najważniejszą - małą dziewczynkę, która zastanawia się czy warto przyjść na nasz świat.

W rozstrzygnięciu dylematu mają pomóc jej towarzysze z krainy. Ale czy mogą? Ich opinie są tak różne, jak różnie możemy postrzegać życie i rodzinę.

Właśnie… Życie i rodzina - dwie wartości ze sobą nierozerwalnie splecione. Wartości, które czasami odbieramy jako zło… Tak, nie pomyliliśmy się pisząc te słowa. Kto nie wierzy w nie, niech obejrzy wiadomości w TV, niech wysłucha informacji o kolejnym maluchu porzuconym, napojonym alkoholem, torturowanym przez tych, którzy dali mu Życie - wartość największą.

Nie może być aż tak źle…

Fakt. Czasami jest i tak…

… że zwyczajnie nie umiemy okazać swej miłości. I zamiast dawać dziecku wolność, ofiarować mu swe zaufanie, tak bardzo boimy się o jego los i jego wybory, że nie pozwalamy mu oddychać, swobodnie myśleć, po swojemu układać życie…

I nie pozostaje nic innego jak walka…

… albo apatia.

I rodzi się agresja…

I rodzi się zło…

Ale tak być nie musi…

Wystarczy zatrzymać się…

… odważyć się być blisko drugiego człowieka.

A wtedy…

Rodzi się uczucie…

Człowiekowi chce się uśmiechać, chce się tańczyć…

Ciemność znika, oczy znów Widzą…

Przebijamy się przez maski, które zakładamy ze strachu…

I możemy Kochać, możemy być dla innych Przyjacielem, poznajemy, czym jest Nadzieja. I wiemy - w życiu liczy się Miłość i Człowiek.

Piękne zakończenie, nieprawdaż? Ale i ładna opowieść. Nie jest łatwa, nie zamyka oczu na zło, nie daje recepty na wieczną radość. Ale napełnia wiarą i nadzieją. Wielkie dzięki za to.

I gratulacje. Za przesłanie i za wykonanie:)

Wielkie brawa nie tylko od nas, ale nade wszystko od publiczności.

No i brawa dla publiczności:)

Do zobaczenia znów. Bo, że PRÓG będzie działał dalej i jeszcze nie raz nas zaskoczy, zadziwi i wzruszy - w to nie wątpimy, tak jak nie wątpimy w to, że rano wschodzi słońce:)
 

Anna Szlagor

(c) wins