Kolonia w Sobieszewie
Byli, zdobyli,
wrócili, odpoczęli i… podzielili się z nami wspomnieniami
oraz fotkami.
Tak więc zapraszamy
na krótki fotoreportaż z kolonii w Sobieszewie
zorganizowanej przez Centrum Kultury i Wypoczynku od 14 do
27. lipca.
Najpierw może garść
informacji dla tych, którzy jak ja – lepiej orientują się
w geografii słowackich Tatr Wysokich, niż polskiego
Pomorza.
Wyspa Sobieszewska
(Sobieszewo) to nadmorska dzielnica Gdańska, oddalona od
centrum miasta o 15 km. Jest jedną z trzech wysp polskiego
pobrzeża Bałtyku i jedyną polską wyspą, która powstała w
wyniku działalności człowieka.
Od 1994 roku Wyspa
Sobieszewska posiada statut wyspy ekologicznej, który
gwarantuje otoczenie przychylne ludzkim potrzebom. Walory
przyrodnicze i mikroklimat Wyspy sprawiają, że jest to
idealne miejsce do spędzenia urlopu... - raj dla
piechurów, cyklistów, wodniaków. Fantastyczne plenery
znajdą tu fotograficy, a zainteresowani historią odkryją
wiele ciekawostek.
No. Ale wróćmy do
naszej kolonii

Morze daleko, podróż
męcząca – trzeba się zdrzemnąć…



Nasi koloniści szybko
odzyskali werwę i ochotę do zabawy.


Czas więc na chrzest.

Łatwo nie było…

ale uroczystości
zakończyły się bez strat w ludziachJ

Zabawa zabawą, jednak
trzeba i trochę pozwiedzać. Zwłaszcza jeśli to, co
najpiękniejsze jest tak blisko. Zapraszamy do Gdańska:

Nasi koloniści
zwiedzili m.in. statek Sołdek…


… oraz Bazylikę
Mariacką.

A to już wspólna
fotka pod Neptunem.

Andrychowianie
odwiedzili także Katedrę w Gdańsku Oliwie…

oraz tamtejszy park

Można też było
spotkać się z dobrymi znajomymi.


Nie obyło się bez
wyprawy na Westerplatte.

Jednak góry to góry.
Z żalem trzeba przyznać: z Sopotu do Zakopanego dość
daleko.

Za to do pewnego,
bardzo dobrze znanego z historii zamku całkiem blisko.
Koloniści
uczestniczyli w Oblężeniu Malborka.



Zwiedzili też sam
zamek.

Co odważniejsi
zasiedli na miejscu zajmowanym długo przez naszych wrogów.




Dość zwiedzania.
Było plażowanie, atrakcji nie zabrakło także w ośrodku. A
zadbali o nie sami koloniści…

… oraz kadra.
Wszystko, co dobre ma
swój koniec. I kolonii koniec nadszedł więc czas. I tak to
43 andrychowian wróciło do domu.
Do zobaczenia za rok.
Opr.
Anna Szlagor