3 sierpnia w Miejskim Domu Kultury odbył się koncert
bułgarsko - polskich Sokołów wraz z Pauliną Breczko z
Andrychowa i Esperanto Desperado -
duńsko-bośniacko-polskiego zespołu śpiewającego w języku
esperanto.
Nie wiem jak dla Was - ale dla mnie był to jeden z
najlepszych koncertów na jakich byłem w MDK!
"Sokoły" to grupa bułgarsko-polska istniejąca od 9 lat,
założona i oparta na klanie muzykującej rodziny Vasiliewów
z Pleven - miasta oddalonego o 200 km od Sofii.

Z zespołem Sokoły wystąpił gościnnie wirtuoz klarnetu i
saksofonu ( w pewnym momencie grał nawet na obu tych
instrumentach jednocześnie !!! ) - Hari Dimitrow. Jego
opanowanie gry na tych właśnie instrumentach było
imponujące!


Poza Bułgarią i Polską występowali w Anglii, na
Słowacji, we Włoszech. Podczas koncertu w Andrychowie
grupa wykonała utwory bułgarskie, greckie i dynamiczne
przeboje światowe.
Skład zespołu: Sokol Vasiliev - wokal, gitara, flet,
Mariyan Vasiliev - wokal, perkusja, Valentin Vasliev -
wokal, gitara, fletnia pana, Ilian Vasiliev - gitara
akustyczna, bas, Witek Kupczak - wokal, instrumenty
klawiszowe, akordeon, saksofony, fletnia pana, Szymon
Jurasz - wokal, instrumenty klawiszowe.





Z zespołem Sokoły zaśpiewała gościnnie
Paulina Breczko z Andrychowa - laureatka nagrody "Talent
2004" w kategorii solistów podczas organizowanego w
Wadowicach Festiwalu Artystycznego, uczestniczka koncertu
finałowego "Małopolskiego Festiwalu Form Muzycznych i
Tanecznych" Skawina 2005.

Paulina zupełnie nieźle radziła sobie z
trudnym muzycznie repertuarem


Nic więc dziwnego, że po koncercie Sokoły i Paulina
otrzymali gorrrrące brawa !!! Jeśli jej kariera będzie się
dalej rozwijać w takim tempie (a wszystko na to wskazuje)
to już wkrótce - mam nadzieję - usłyszy ją znacznie
większa publiczność. Byłoby to tylko potwierdzeniem
reguły, że występujący na deskach MDK często trafiają na
polskie listy przebojów i robią kariere sceniczną.

Brawo Sokoły! Brawo Paulina!

Po krótkiej przerwie na scenę wyszli - Esperanto
Desperado. Jaki to zespół i jak grają? Mogę tylko
powiedzieć tyle - Jeśli Was tam nie było - żałujcie!
Poniższe fotki choć trochę (mam nadzieję ) oddadzą Wam
klimat tego koncertu




Trudno tak wprost określić ich styl muzyczny.
Zapożyczyli swoje brzmienie z muzyki ska, reggae,
rock'n'rolla, muzyki bałkańskiej, hiszpańskiej,
śródziemnomorskiej, ormiańskiej, rytmów i melodii
afrykańskich. Muzyka którą tworzą jest dosłownie hybrydą
powstałą z wymieszania stylów i tradycji muzycznych
krajów, z których pochodzą członkowie grupy - Danii, Bośni
i Polski. Jeśli do tego dołożyć fakt, iż śpiewają w języku
esperanto - wychodzi z tego nieźle "wymieszany i
wstrząśnięty" koktail. Pewnie wielu z andrychowian
zasugerowało się, że takim muzycznym ponczem do którego
dolano składnik esperanto - nie będzie można się "upić".
Czasem jednak warto zaryzykować i spróbować zupełnie
nowych smaków muzycznych.
Zwykle tak bywa, że jeśli wymiesza się składniki w
różnych dziwnych proporcjach to nic z tego nie wychodzi.
Nie dotyczy to oczywiście tego wieczoru kiedy koktail
przyrządzili nam Desperado - był DOSKONAŁY !
Ich żywiołowość sceniczna rozkręcała się w miarę
trwania koncertu.
W skład zespołu wchodzą - pewnie najbardziej
charakterystyczna postać Desperado: Kim J. Henriksen -
wokal, akordeon ...

... ale właściwie wszyscy z nich są charakterystyczni
dla tej kapeli ...
Amir Hadziahmetovic - wokal, gitara, Helle Eble Cleary
- wokal, flet, Brian Laustsen - bas, Nis Bramsen -
perkusja ...




Zespół śpiewa pełne humoru, wpadające w ucho i świetnie
nadające się do tańca kawałki. Próbki z ich muzyką można
znaleźć na ich stronie www :
www.esperantodesperado.dk oraz
tutaj - próbki te jednak nawet w 1/1000 nie oddają
nastroju jaki zafundowali andrychowianom i wszystkim
przybyłym tego dnia na ich koncert z całej Polski.
Widać było, że muzycy dali z siebie wszystko, bawili
się swoją muzyką razem z publicznością ...

... śpiewając i grajac niezwykle dynamiczne kawałki z
czasem baaaaaardzo wyraźnym wpływem rytmów afrykańskich


Wszystkich którzy chcieliby ich usłyszeć jeszcze w
Polsce na żywo - muszę zmartwić - Andrychów był ostatnim
miastem na ich trasie koncertowej. W Polsce dali tylko 4
koncerty w dniach 31 lipiec do 3 sierpień. Grali w
Krakowie, Oświęcimiu (na 42 Tygodniu Kultury Beskidzkiej),
w Zakopanem i u nas.
W 2001 r. grupa wydała w Danii debiutancki album "Jen
Venas" ("Oto nadchodzi"), w 2004 r. ukazała się płyta
"Hotel Desperado". Występowali na żywo w głównych
programach duńskiego radia oraz na festiwalach w Szwecji,
Francji, Finlandii, Niemczech, Chorwacji i we Włoszech.
Tych facetów - nie można nie polubić !!!

Publiczność zgotowała Desperado gorące brawa. Nic
dziwnego bo przy ich muzyce nie da się długo wysiedzieć na
krześle - trzeba tańczyć bez względu na płeć, wiek i ...
język jakim sie porozumiewa.

Ich muzyka po prostu eksploduje ze sceny i wciąga w sam
środek zabawy ...

... a pozytywna wibra odmierzana
uderzeniami bębna i dźwiękami akordeonu unooooooooooosi
się w powietrzu ...





Ci którzy zostali do samego końca - mogli załapać się
na "szalony" pociąg :) który krążył po sali MDK przy
dźwiękach bisów

Impreza organizowana była we współpracy z
Nordic House i Konsulatem Królestwa Danii w Krakowie.
Po raz kolejny pogoda pokrzyżowała plany organizatorom
kocertu. Oba - barwne i nietuzinkowe zespoły - mają
niezwykłą zdolność nawiązywania kontaktu z publicznością.
Ogromnie szkoda, że wspólny koncert nie mógł odbyć się w
plenerze, gdyż miał wszelkie predyspozycje by stać się
hitem tego lata.
W koncercie uczestniczyła przedstawicielka Konsulatu
Królestwa Danii w Krakowie Anna Soćko. To dzięki tej
właśnie Pani (w środku) również niedawno mieliśmy okazję
słuchać dziewcząt z chóru Hvidovre Girls.

Imprezie patronowało medialnie Radio Bielsko

Pogasły swiatła sceny - a w głowie do
dzisiaj dźwięczy szalony klarnet Sokołów i śpiewane przez
całą salę słowa ...
Sola Sola Soooooooooooola ........

Jarosław Skupień