Turniej amatorskich drużyn piłki nożnej
3. czerwca na andrychowskim stadionie rozegrano IV turniej amatorskich drużyn piłki nożnej. Zawody były częścią obchodów Dni Andrychowa.
Udział w turnieju zgłosiły cztery drużyny, wystawione przez: Urząd Miejski, policję, bary piwne oraz andrychowskich przedsiębiorców - zespół "ERZET" - "RAJDAP".


Mimo, że pogoda, przynajmniej na początku turnieju, nie była sprzymierzeńcem organizatorów, na stadionie stawiła się całkiem spora grupka kibiców.

Spikerem podczas zawodów, podobnie jak rok temu, był Zbigniew Brandys.

W pierwszym meczu zmierzyły się drużyny Urzędu Miejskiego oraz Policji. Na czele zespołu UM stanął burmistrz Jan Pietras.


Powiedzieć, że mecz był wyrównany - to byłoby spore nadużycie. Prawdę mówiąc od początku spotkania policjanci mieli zdecydowaną przewagę i gnietli naszych urzędników niemiłosiernie.
I tak to już w życiu bywa. Można dofinansowywać remont komisariatu z budżetu Gminy, kupować sprzęt itd. itd… A jak przyjdzie co do czego, to nawet na boisku policjanci nie odpuszczą człowiekowiJ

No nic. Nie ma co dyskutować z policją. Trzeba wziąć się do roboty. Podczas tego meczu obrońcy mieli co robić, oj, mieli… Biegali za piłka jak szaleni…

potrajali obronę…

a gdy nadarzała się okazja wypuszczali pomocników…

Ale i tak największym bohaterem w drużynie UM był bramkarz…

Nie jeden raz padał na ziemię, a precyzyjnej w błoto…

Nie jeden raz uprawiał sprint do piłki…

Nie jeden raz tulił ją do swej piersi… Dodajmy od razu, że nie zawsze podpierał się przy tym na swym koledze z zespołu…

Jak trzeba było goalkeeper magistratu potrafił skakać wysoko…

Jak trzeba było stosował inne, wypróbowane w zawodowym footballu metody.

A w ostateczności pomagała opatrzność…, co zresztą widać było i na poprzednim zdjęciu.

W tej sytuacji trudno dziwić się, że policjanci bezradnie rozkładali ręce.

Jednego nasi stróże prawa mogli być pewni. Ten mecz urzędnikom dał się mocno we znaki.

Ale ból szybko przechodzi, a dobry humor pozostaje…

Jako, że mecz w regulaminowym czasie (dwa razy po 15 minut) zakończył się bezbramkowym remisem o wyniku musiały zdecydować rzuty karne.




Obaj bramkarze starali się jak mogli… ale wiadomo, przy karnych liczy się głównie skuteczność strzelających.
W tym wypadku o jeden gol lepsi byli policjanci. W karnych wygrali 5:4.
Pierwszy mecz mamy za sobą, czas na emocje związane z kolejnym spotkaniem.

Tym razem naprzeciwko siebie stanęły drużyny barów piwnych oraz "ERZET" - "RAJDAP".





Pierwsza połowa była niezwykle zacięta. Lekką przewagę mieli piwosze (zwycięzcy poprzednich edycji turnieju), ale długo nie mogli pokonać bramkarza swych przeciwników.

Bramka dla faworytów turnieju padła dopiero pod koniec pierwszej połowy.

Namęczyli się piwosze, namęczyli… W przerwie mieli o czym myśleć.

Ich teoretycznie słabsi rywale, oczywiście też…



Efektem przemyśleń była jeszcze bardziej zacięta gra...

która piwoszom przyniosła kolejną bramkę.
Brawa należą się jednak także pokonanym, którzy po krótkim odpoczynku…

musieli stanąć do walki o trzecie miejsce. Ich przeciwnikiem był zespół UM.








Także i to spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Proszę nam wierzyć - to nie tylko wrażenie wywołane podobnymi strojami (dla przypomnienia w jednolicie czerwonych koszulkach zagrali reprezentanci "ERZET" - "RAJDAP". Panowie z UM to ci zawodnicy, którzy na strojach mają żółte paski).
Oba zespoły nie miały nic do stracenie, za to do zyskania miejsce na podium. Nikt się więc nie obijał, nikt nie narzekał, nikt nie unikał starcia.

Trudy meczu lepiej znieśli zawodnicy "ERZET" - "RAJDAP", którzy w drugiej połowie dwukrotnie wbili piłkę do bramki UM.

Wynik wynikiem, ale walka była piękna. Dlatego oba zespoły z murawy schodziły w dobrych nastrojach.
Wiemy już komu w tym roku przypadło trzecie miejsce, komu pewna czwarta lokata, czas na odpowiedź na najważniejsze pytanie: KTO zabierze do domu puchar dla zwycięzców.


Finał między drużynami barów piwnych i Policji przebiegał pod dyktando tej pierwszej drużyny.

Trudno się dziwić zafrasowanej minie komendanta Komisariatu Policji w Andrychowie (to ten Pan od lewej).





Policjanci robili jednak co mogli, by wybić piwoszy z uderzenia…

Od czasu do czasu niebezpiecznie kontratakowali…



Naprawdę, dali z siebie wszystko…
No i udało się. Swojej przewagi piwosze nie zdołali udokumentować choćby jedną bramką.

O tym, komu przypadnie główna nagroda turnieju musiały więc zdecydować rzuty karne.

Uwaga - zaczynamy…





Kolejny raz tego popołudnia byliśmy świadkami przepięknych parad bramkarskich…
Tyle tylko, że bramkarz piwoszy piłkę z siatki wyciągał trzy razy, goalkeeper policji jedynie raz.

I tak to taktyka "obrony Częstochowy" drużynie Policji przyniosła zwycięstwo w meczu i całym turnieju.


Bez wątpienia, największa w tym zasługa bramkarza.
Emocje sportowe za nami, czas na rozdanie nagród.

Najpierw nagroda dla "zdobywców" czwartego miejsca, drużyny UM.

Całkiem fajna nagroda…

Nagroda i gratulacje dla zespołu "ERZET" - "RAJDAP"…

i piwoszy, którzy pierwszy raz…

musieli zadowolić się małym pucharem.

A to już moment kulminacyjny turnieju. Puchar dla zwycięzców odbiera trener drużyny Policji.

Jest nasz, tylko nasz!

Jesteśmy najlepsi!!!!
Na koniec, gorące podziękowania dla niezwykle ważnej postaci - sędziego głównego turnieju - Pana Tadeusza Garbacza.
Anna Szlagor