Zapraszamy
Wszystkich

 Wernisaż ...
   Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie

Napisz do nas - biuro@kultura.andrychow.eu

 


Sergij Michnowski & Barbara Kasza

Każda wystawa malarstwa jest sama w sobie czymś irracjonalnym. Oto bowiem w jednym miejscu i w jednym czasie gromadzi się zbiór odczuć i przeżyć artysty, jego sposób odbioru rzeczywistości wyrwany z pewnego fragmentu jego życia, jego wizje, część jego dokonań, a w tym przypadku odbierane wrażenia dodatkowo należałoby pomnożyć przez dwa.

On. Urodził się w 1961 r. Żyje i pracuje w Lwowie. W 1984 r. ukończył Politechnikę Lwowską - wydział architektury. Uprawia malarstwo, grafikę, instalację. Należy do Ukraińskiego Związku Artystów i Ukraińskiego Klubu Artystów. Od 1990 r. zrealizował 18 indywidualnych wystaw na Ukrainie i za granicami. Jego prace znajdują się w prywatnych kolekcjach i muzeach ponad 20 krajów świata. Swoje obrazy tworzy spontanicznie. Natchnienie czerpie z podróży po niemal całej Europie. Florencja, Wiedeń, Paryż, włoska prowincja, Wenecja, Barcelona, Alpy - miejsca które odwiedzał uwiecznia na płótnach, korzystając z nieuchwytnego połączenia emocji chwili i zapamiętanego obrazu natury. W płótna "tandemu" niejednokrotnie wplata elementy które ożywają pod wpływem padającego światła, zmieniając się wraz z otoczeniem, sprawiając że obrazy żyją swoim własnym życiem.

Ona. Maluje od dwudziestu lat. Choć jak sama mówi najchętniej tworzy martwą naturę, kwiaty i zwierzęta to z wystawionych obrazów widać jednoznacznie, że nie jest jej obcy również pejzaż. Choć większość jej prac to oleje - nie stroni także od grafiki i akwareli. Brała udział w wielu wystawach indywidualnych oraz zbiorowych.

Czas. Krotoszyn 1999. Plener. Obopólna fascynacja sztuką. Pomysł na wspólną ekspresję powstał podczas Międzynarodowych Warsztatów Malarsko Rzeźbiarskich w Sigen (Niemcy). Pierwszy wspólny obraz wzbudził zainteresowanie i burzliwą dyskusję wśród oglądających oraz uczestników pleneru.

Razem. Artyści to raczej stworzenia pracujące samotnie. W tym jednak przypadku oboje dopełniają się wzajemnie. Spokój i niczym nie zmącona natura łączy się z uporządkowanym światem drobnych elementów którymi niejako inkrustuje lub dzieli się realną rzeczywistość.

Przyszłość. Pomimo odległości, różnic kulturowych i trudności w kontaktach - fascynacja wspólnym tworzeniem nie ustaje. Myślę, że zaowocuje wkrótce kolejnymi "niecodziennymi" wizjami świata ich wyobraźni.

Obejrzycie w tym fotoreportażu niektóre z obrazów prezentowanych na wystawie. Jeśli jednak powyższy opis wystawy (zaznaczam, że są to moje odczucia) oraz zdjęcia w niezbyt wysokiej rozdzielczości obudziły w Was choć odrobinę chęć obejrzenia oryginałów... to ...

Zapraszam do MDK.

Nieodłączny element wernisażu, rozmowy, degustacje, dyskusje o sztuce.

Zgromadzonych licznie w Miejskim Domu Kultury szanownych gości ...

 ... oraz przybyłych na wystawę przedstawicieli Urzędu Miejskiego w Andrychowie wraz z Burmistrzem Janem Pietrasem ...

 

... powitała Pani Marianna Żmija - kierownik Miejskiego Domu Kultury.

Przybliżyła zgromadzonej publiczności osoby artystów. Sami artyści, jak to bywa w życiu, raczej niechętnie mówią o swoich pracach, pozostawiając ocenę innym - jakby na potwierdzenie tej reguły Pani Barbara Kasza krótko trzymała mikrofon w ręce, oddając go "męskiej połowie" artystycznego tandemu.

Wręczając kwiaty i okolicznościowe prezenty przybyłym na wernisaż artystom - Burmistrz Andrychowa Jan Pietras korzystając z okazji życzył wszystkim zgromadzonym wszystkiego najlepszego w nadchodzącej nowej europejskiej rzeczywistości.

Artyści w dowód wdzięczności za miłe przyjęcie postanowili jeden z obrazów zostawić na pamiątkę w Andrychowie.

Trudne zadanie czekało tego wieczoru Panią Mariannę Żmiję.

Niestety, z przyczyn niezależnych (niespodziewana choroba) zaplanowany na ten dzień recital Marka Grechuty wraz z zespołem Anawa - musiał zostać odwołany. Na szczęście z przyjacielską pomocą wystąpiła  znana artystka polskiej sceny muzycznej

Pani Krystyna Prońko.

Korzystając z pomocy profesjonalistów w swoim muzycznym fachu nie stworzyła koncertu zastępczego, bo nic nie może zastąpić Marka Grechuty, podobnie jak nic nie może zastąpić występu Pani Krystyny która przeprowadziła zgromadzoną andrychowską publiczność śpiewająco przez prezentowany przez siebie repertuar.

Już po kilku pierwszych taktach zjednała sobie tylko znanym sposobem wymagającą andrychowską publiczność. Gromkie brawa na koniec koncertu potwierdziły fakt, iż w naszym mieście Pani Krystyna będzie zawsze miło widziana.

Pani Krysiu - dziękujemy za uświetnienie tego wieczoru swoim występem.

(c) wins